Wcześniej, miksturę testował na sobie i – jak twierdził – miał tylko drobne problemy żołądkowe. Chciał, żeby żona poczuła to samo.

Nie chciał zrobić jej krzywdy, a jedynie dać małą nauczkę. Małżonka 39-latka, za każdym razem, gdy próbowała kawy, wylewała ją, mając wrażenie, że jest niesmaczna. Po kilku tygodniach, w jednym z pojemników z kawą zauważyła różowe granulki. Podejrzewając, że to sprawka jej męża, zaalarmowała policję. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i znaleźli przy nim saszetki z trutką na szczury. Prokuratura zarzuciła mu narażenie żony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podejrzany przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze – 6 miesięcy ograniczenia wolności polegającego na obowiązku nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne oraz zobowiązania do powstrzymania się od kontaktów z rodziną.

Anna Rychlewicz

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze