Funkcjonariusze z Torunia, którzy otrzymali zgłoszenie o włamaniu do samochodu ustalili, że sprawca po wybiciu szyby w aucie otworzył bagażnik, z którego wyjął lewarek – niezbędny do kradzieży czterech kół!

Złodziej ukradł też antenę do radia CB. Niedługo po tych ustaleniach do komisariatu wpłynęło kolejne zgłoszenie z tego samego regionu. Okazało się, że łupem też padły koła. Włamywacz połaszczył się także na apteczkę i narzędzia. Wiele wskazywało, że tych włamań dokonała ta sama osoba, o czym świadczył namacalny dowód w postaci… palca!

Przy jednym z samochodów zabezpieczono rękawiczkę z fragmentem palca. Wystarczyło sprawdzić placówki medyczne, aby przekonać się, czy ktoś zgłosił się z urazem kciuka. Był to strzał w dziesiątkę i tak w ręce policji, jak po palcu, wpadł 37-letni mężczyzna. Złodziej był znany mundurowym z wcześniejszych włamań. Podejrzanemu przedstawiono siedem zarzutów przestępstw.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze