W Polsce w ubiegłym roku śmiercią samobójczą zginęło prawie dwa razy więcej osób niż w wypadkach drogowych. W 2016 r. Komenda Główna Policji odnotowała 9861 prób samobójczych, z czego 5405, zatem blisko 55% przypadków, zakończyło się zgonem (o 283 mniej niż w 2015 r.).

Mężczyźni popełnili 4638 samobójstw (85,8% przypadków), a kobiety 767. Samobójstwa częściej popełniano w miastach (56,1%) niż na wsi (43,9%). Każde takie zdarzenia ma wpływ na co najmniej sześć osób, a jeśli wydarzy się ono w szkole, oddziaływuje na setki osób.

Dlaczego coraz częściej Polacy podejmują tę najbardziej dramatyczną decyzję? Co dzieje się z naszym społeczeństwem, że ludzie nie dają sobie rady z otaczającą ich rzeczywistością? Każde samobójstwo to dramat i tego, który odszedł i bliskich, których pozostawił. W powszechnej opinii to efekt obecnej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Równie często samobójstwa mają swoje źródło stanach depresyjnych, kłopotach rodzinnych, finansowych, samotności, nadużywaniu alkoholu. Do tego katalogu trzeba też dodać osobiste porażki, będące wynikiem niepowodzeń osobistych i zawodowych.

Nie wszystkim samobójstwom można zapobiec, jednak często można im przeciwdziałać. Specjaliści twierdzą, że na każde dziesięć osób, które odebrały sobie życie, przynajmniej osiem „wysyłało” wcześniej sygnały zwiastujące nadchodzący dramat.

KK

 

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze