Długość:

2:35:52

Czyta:

Maciej Kowalik

Autor:

Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita

cena

6,60 

opis

Magazyn kryminalny „Detektyw” – tylko prawdziwe historie

Wydanie numer 12 z 2017 roku, a w nim najlepsze teksty do posłuchania:

 

  1. Podwodne fortuny – Leon Madejski

 

Dawno skończyły się czasy romantycznych wypraw, urządzanych przez samotnych poszukiwaczy, polegających tylko na własnej wiedzy, szczęściu i doświadczeniu. Współczesna eksploracja podmorskich głębin nie ma nic z romantyzmu, jaki tchnie z powieści o poszukiwaczach skarbów. To doskonale zorganizowany przemysł, w którym o sukcesie decyduje ilość zainwestowanych pieniędzy. Gra jest warta świeczki, bo na dnie mórz i oceanów leży majątek, którego wartość liczona jest w bilionach dolarów. Problem w tym, że niełatwo go wydobyć na powierzchnię!

 

  1. Porwanie Malwinki – Karol Rebs

 

Podwórko opustoszało. Małgosia i Ola poszły do domu. Została sama. Właściwie też powinna już wracać, bo mama zaraz będzie ją wołać na podwieczorek. Ale jeszcze chwilkę, jeszcze jedna babka. No, może dwie. Nasypała piasku do wiaderka. Wtedy zjawiła się ta kobieta. Była wysoka, miała długie proste włosy. Trzymała dużą torbę. Podeszła i powiedziała jej: – Chodź ze mną. Jej głos był szorstki i rozkazujący. Nie było w nim śladu serdeczności. Malwinka wstała i poszła.

 

 

  1. Galerianki – Dariusz Gizak

Zgodnie z obowiązującą metodyką postępowania, każdy przypadek samobójstwa musi być wnikliwie zbadany w celu wykluczenia tzw. udziału osób trzecich. Mówiąc językiem powszednim, a nie żargonem prawniczym, chodzi o potwierdzenie, że na pewno doszło do samobójstwa, a nie np. do zabójstwa. W przypadku 36-letniego Pawła U., co do samego sposobu dokonania pozbawienia życia nie było wątpliwości. Po prostu zażył silne lekarstwa w dawce kilkanaście razy przekraczającej dopuszczalną i został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu zamkniętym na klucz od środka.

 

  1. Wszystkie grzechy „Pinezy” – Agnieszka Kozak

 

Na hasło „Pineza” lub „jestem od Pinezy” wszyscy reagowali strachem. Henryk P. był bohaterem pierwszego wielkiego gangsterskiego procesu w Opolu. Na salę rozpraw eskortowali go antyterroryści, a w czasie procesu obowiązywały w sądzie podwyższone środki bezpieczeństwa. Przez długi czas jego postać pojawiała się na pierwszych stronach gazet. Odsiedział 14 lat, a w kwietniu 2017 roku znowu zrobiło się o nim głośno… Obecnie za gangsterem wystawiono list gończy.

 

  1. Zbrodnia w sylwestra – Anna Kotowska

 

– Zabili nam córkę w środku wioski, gdy wokoło bawiło się pięćset osób. Ludzie słyszeli, jak wzywała pomocy. Podobno wołała: – Mamo, mamo… Umierała kilka godzin i nie znalazł się nikt, kto by jej pomógł – żalił się ojciec Małgosi.

– Tu wszyscy wszystko wiedzą, tylko wolą siedzieć cicho – kwitował zbrodnię jeden z mieszkańców Miłoszyc. – Mniej wiesz, lepiej śpisz. Po co narażać się na zemstę? Kto by ryzykował?

 

  1. Sygnał od gwałciciela – Jerzy Blaszyński

 

– Krzycz sobie, ile chcesz! Nikt cię tu nie usłyszy – powiedział drwiącym tonem. Niestety, miał rację. Wprawdzie znajdowali się niemal w centrum 100-tysięcznego miasta, ale w pobliżu nie było nikogo. Zrozumiała, że znalazła się w pułapce i zbladła.

 

  1. Tajemnica lotu MH370 – Jolanta Walewska

 

Na początku października 2017 roku australijscy śledczy opublikowali raport, który jest zwieńczeniem poszukiwań wraku samolotu Malaysia Airlines, zaginionego 8 marca 2014 roku. Wnioski płynące z lektury tego dokumentu nie są optymistyczne: sprawa jest nierozwiązana, szczątków maszyny nie udało się odnaleźć, nie ustalono także przyczyny dramatu. Pozostało mnóstwo znaków zapytania, na które nawet światowej klasy specjaliści nie potrafią udzielić odpowiedzi.

 

  1. Polowanie na łabędzie – Tomasz Borejza

 

Polacy stanowią najliczniejszą grupę obcokrajowców w brytyjskich więzieniach. Wyprzedzają tam Irlandczyków, Jamajczyków, Rumunów i Pakistańczyków. Do tego dochodzi pokaźna grupa ludzi, którzy na Wyspach ukrywają się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Złapani, często na drobnych wykroczeniach, są odsyłani do kraju. Rocznie, około tysiąc takich ludzi wylatuje do Polski. Gdyby większą liczbę z nich odsiewano na granicach, cieszylibyśmy się lepszą opinią.