Joanna Chmielewska, a właściwie Irena Barbara Kuhn (z domu Becker) zmarła w Warszawie 7 października 2013 roku. Miała 81 lat.

W 1954 roku ukończyła Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej, pracowała jako architekt m.in. w Biurze Projektów Energetycznych, przy budowie Warszawskiego Domu Chłopa, Biurze Projektów Stolica.  Zadebiutowała powieścią „Klin” w 1964 roku, a od 1970 roku zajmowała się wyłącznie twórczością literacką. Od tego czasu stworzyła wiele znanych i lubianych utworów dla młodzieży i dorosłych. Jej książki przetłumaczono na 107 języków. Największym zainteresowaniem, poza granicami Polski, cieszyła się w Rosji.

Joanna Chmielewska była wielbicielką i znawczynią bursztynu (co udowodniła w książce „Złota mucha”), uwielbiała podróże (chociaż nie samolotem, bo nie można tam palić papierosów…), nie stroniła od hazardu, w tym wyścigów konnych (do czego często nawiązywała w swej twórczości), nie czytała prasy i nie korzystała z internetu.

Pisała przede wszystkim powieści kryminalne, chociaż to stwierdzenie nie do końca oddaje charakter jej twórczości.

Rosjaninie nazywali je kryminałami ironicznymi.

Swoje powieści określiłabym jako sensacje humorystyczne. Bardziej czy mniej kryminalne ale humorystyczne – powiedziała w jednym z wywiadów Joanna Chmielewska.

Najpopularniejszymi jej powieściami są: „Lesio”, „Wszystko czerwone” czy „Klin”, chociaż zapewne każdy z nas ma swoją indywidualną listę. Sama Autorka, spośród niemal 60 własnych książek, najbardziej lubiła „Wszystko czerwone” i „Skarby”.

                MF

UDOSTĘPNIJ W SOCJAL MEDIA:

Komentarze