det ws2 2017 okl

WYDANIE SPECJALNE 2/2017

Cena: 4.50 PLN
:

Spis treści

Musiałam mordować te dzieci – Zmowa milczenia

Zemsta słodka, zemsta okrutna! – I że ci nie odpuszczę

Tylko nie mów babci Janeczce – Bazarowa szajka

Królowa niejednej nocy – Nieletnia „szefowa”

Kochanie, nie zaznasz spokoju! – Będziesz mój

Rozrywka z Temidą

Z przyjaciółek zrobiła niewolnice – Sprzedane za granicę

Piekielna okazja – Pali się, proszę księdza

Piękna bestia – W kręgu SS

Nie wierz nigdy kobiecie… – Wyłudzaczki

Ostatni taniec – Zły dotyk

Łabędzi śpiew Madame Claude – Najsłynniejsza burdelmama

Rewolwerem i siekierą – Dziki Zachód, dzikszy Wschód

Zagadka kryminalna – Pożar

Musiałam mordować te dzieci – Zmowa milczenia

Barbara Z. rodziła dziesięć razy. Ze związku małżeńskiego miała trójkę dzieci. Pierwsze zmarło, gdy miało zaledwie kilka miesięcy. Później związała się z innym mężczyzną, któremu urodziła kolejną dwójkę dzieci. Pozostała piątka żyła tylko chwilę…

Zemsta słodka, zemsta okrutna! – I że ci nie odpuszczę

Miłość uskrzydla, ale potrafi też odebrać rozum. Zwłaszcza ta nieodwzajemniona. Porzucane kobiety są często niestabilne emocjonalnie: w ciągu zaledwie kilku chwil potrafią przejść od euforii przez depresję do furii, której przeciwstawić się nie sposób. Kobieta zdradzona czy oszukana zrobi wszystko, by zemścić się na nieszczęśniku, który dopuścił się zdradliwego czynu. Zranione kobiety gotowe są nawet zabić!

Tylko nie mów babci Janeczce – Bazarowa szajka

Kiedy jedna z wnuczek wróciła ze szkoły z płaczem i opowiedziała, że uderzył ją wuefista, babcia Janeczka „wzięła sprawy w swoje ręce”. Nauczyciel następnego dnia wylądował w szpitalu po dotkliwym pobiciu. Był tak przerażony, że nie tylko nie złożył zawiadomienia o przestępstwie, ale odszedł ze szkoły i przeniósł się do innej dzielnicy.

Królowa niejednej nocy – Nieletnia „szefowa”

Wszystko rozkręcało się niewinnie. Najpierw było kilka dni wagarów, drobne kradzieże i bójki. Potem zaczęły się poważne przestępstwa. Drobna i niepozorna dziewczyna, tuż przed maturą, stała na czele grupy młodocianych bandytów, którzy przez krótki okres swojej działalności dostarczyli mnóstwa pracy policjantom z wydziału kryminalnego.

Kochanie, nie zaznasz spokoju! – Będziesz mój

To jak, zrobimy to tutaj w gabinecie? Przyznaję, to może być fascynujące – kusiła pacjentka znanego specjalistę chirurgii kosmetycznej.

Nie rozumiem, o co pani chodzi – odpowiedział lekarz zdziwiony i zażenowany tą propozycją.

– Kotku, nie udawaj głupiego! Pisałeś, że jesteś nieśmiały, ale skoro już tu jestem, bierzmy się do roboty. Czas leci, licznik bije, nie wiem, na co czekasz… – kobieta wydawała się coraz bardziej poirytowana. Po chwili wszystko się wyjaśniło…

Rozrywka z Temidą

Podróż za jeden uśmiech - Spacerując poboczem drogi niedaleko Goleniowa (woj. zachodnio-
pomorskie), zauważyła nadjeżdżający samochód. Wykorzystując moment, gdy ten zatrzymał się na skrzyżowaniu, bez słowa wsiadła do auta i usadowiła się na tylnym siedzeniu. Poprosiła o podwiezienie do miasta. Pech chciał, że „taksówką” okazał się nieoznakowany radiowóz, a wraz z pojawieniem się autostopowiczki policjanci wyczuli w samochodzie charakterystyczny zapach marihuany. Z pokerową twarzą dowieźli kobietę do miasta, po czym przedstawili się i przeszukali jej torebkę. Okazało się, że kobieta miała przy sobie elektroniczną wagę, młynek oraz 21 gramów amfetaminy, a w etui do okularów schowała ponad 2,5 grama marihuany. 35-latka trafiła do aresztu. Za posiadanie i handel narkotykami grozi jej kara do 10 lat więzienia. 

Z przyjaciółek zrobiła niewolnice – Sprzedane za granicę

Hiszpańsko brzmiący pseudonim. Za nim nie kryła się ani gwiazda muzyki, ani bohaterka latynoskich oper mydlanych. „Inez”, a tak naprawdę Paulina B. – młoda kobieta ze Szczecina, która zamieniła życie kilku dziewczyn w piekło, sprzedając je do agencji towarzyskich. Jej proces był jednym z pierwszych po wprowadzeniu do polskiego kodeksu karnego pojęcia handlu ludźmi. Wyrok – 5 lat pozbawienia wolności.

Piekielna okazja – Pali się, proszę księdza

Drobna blondynka o niewinnej twarzy niczym piekłem straszyła księży karami za brak zabezpieczeń przeciwpożarowych w kościołach. Chwilę później oferowała im niebiańsko tanie gaśnice i koce azbestowe. Sprytna oszustka nabrała w ten sposób 510 duchownych. Wykorzystując ich naiwność, wyłudziła około 150 tys. zł.

Piękna bestia – W kręgu SS

Wychodząc z celi, uśmiechała się. Wyglądała na uroczą dziewczynę, taką, jaką każdy chciałby spotkać.

Szybko – rzuciła w stronę kata.

Niech już będzie po wszystkim. Miała 22 lata.

Nie wierz nigdy kobiecie… – Wyłudzaczki

Znana i lubiana ballada Budki Suflera już od 1982 roku napomina, aby mieć ograniczone zaufanie do płci pięknej. Muzycy przestrzegają, że nie może się przytrafić nic gorszego, a jeśli już ktoś popełni błąd i uwierzy, przepada z kretesem.

Ostatni taniec – Zły dotyk

Wymagająca, ale bardzo dobra nauczycielka tańca klasycznego i uzdolniony, doskonale zapowiadający się nastoletni tancerz. Ta relacja zaczęła nieco dziwić otoczenie. Początkowo szeptano o niej po kątach, z czasem huczała o tym cała szkoła. To nie był klasyczny układ nauczyciel – wybitny uczeń, nad którym trzeba roztoczyć specjalną opiekę. Nawet największego pupilka nie traktuje się w taki sposób…

Łabędzi śpiew Madame Claude – Najsłynniejsza burdelmama

„Klient proszący o martwe ciało, jeszcze ciepłe, zostanie odprawiony z kwitkiem. Resztę da się załatwić” – ostrzegała Madame Claude, najsłynniejsza paryska burdelmama. Byłaby wściekła, gdyby ktoś ją tak określił. Nienawidziła słowa „burdel” czy „prostytutka”, swoje dziewczyny nazywała „łabędzicami”, chociaż paryżanie wołali na nie „claudetki”.

Rewolwerem i siekierą – Dziki Zachód, dzikszy Wschód

Legenda bandyckiego Dzikiego Zachodu zrodziła się ponad sto lat temu. Do dziś ma się świetnie, głównie dzięki westernom – najpierw literackim, potem filmowym. Niewiele w nich prawdy, za to mitów – po rondo kowbojskiego kapelusza.

Zagadka kryminalna – Pożar

W piątek wieczorem straż pożarna i policja pojawiły się na posesji Bożeny Kulickiej. W domu kobiety wybuchł pożar. W tym czasie pani Kulicka była sama, na szczęście jeszcze nie spała i zachowała trzeźwość umysłu, dzwoniąc po strażaków.