Kiedy pokrzywdzona trafiła do szpitala, powiedziała dlaczego targnęła się na życie. Jej brat był wielokrotnie karany, przed zdarzeniem odsiedział półtora roku, ale nie za przestępstw na tle seksualnym.

W małej wsi pod Krakowem w lipcu 2015 r. zaatakował siostrę, gdy nietrzeźwy wracał ze sklepu, w którym kupił piwo. Siostrę wciągnął 10-15 m w głąb pola kukurydzy, zaczął rozbierać, stosował przemoc i groźby, a gdy chciała krzyczeć i wzywała pomocy wsypywał jej do ust ziemię. Kobieta płacząc sprzeciwiała się poczynaniom brata. Wyrwał jej telefon, gdy zagroziła, że zawiadomi o wszystkim policję.

W końcu udało się jej zrzucić siedzącego na niej napastnika i uciec na pobliską posesję.

Wtedy jeszcze nie zdradziła ludziom, co się wydarzyło. Opowiedziała o wszystkim matce, ale ona nie uwierzyła relację córki. Dopiero gdy pokrzywdzona zażyła nadmierną ilość leków i podjęła próbę samobójczą potraktowano ją poważnie.

W szpitalu oględnie opisała okoliczności zajścia z bratem, bo nie było odpowiednich warunków, by złożyć szczegółowe zeznania. Była też przesłuchiwana przez policjanta mężczyznę co utrudniło jej podanie pełnej relacji o zajściu.

Brat nie przyznał się do winy i zaprzeczał zarzutom.

Twierdził, że siostra robi wszystko z zemsty i „z mściwości”, bo pozostają w konflikcie. Wcześniej miał do niej pretensje, że fatalnie wychowuje syna i źle się prowadzi. Takie informacje znalazły się choćby w donosie, który ktoś wysłał do miejscowego Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Pracownicy GOSP sprawdzili te doniesienia i się nie potwierdziły.

Prokurator domagał się kary 7 lat więzienia dla oskarżonego, ale Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że taka kara byłaby zbyt surowa i wymierzył mężczyźnie 5 lat pozbawienia wolności. Za okoliczność łagodzącą przyjął działanie w warunkach ograniczonej poczytalności oraz fakt, że do gwałtu jednak nie doszło. Obciążające było działanie sprawcy pod wpływem alkoholu oraz w recydywie.

Obrona wnosiła w apelacji o uniewinnienie mężczyzny lub obniżenie mu surowej kary.

Cytowała wyroki, które w podobnych sprawach wydawały inne sąd. Choćby w Opolu sąd skazał mężczyznę za wielokrotne gwałty na siostrze na trzy i pół roku więzienia, czyli znacznie łagodniej niż Temida w Krakowie. Ten wyrok jest już prawomocny.

Źródło: www.gazetakrakowska.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze