W wilii reżysera przebywały cztery osoby – Abigail Folger, Wojciech Frykowski, Jay Sebring i Sharon Tate, która była w ósmym miesiącu ciąży. Roman Polański był wtedy w Wielkiej Brytanii.

Charles Manson nie wziął udziału w zbrodni, ale był inspiratorem jej bezpośrednich sprawców. Członkowie sekty przed wejściem do domu zabili Stevena Parenta, który wcześniej odwiedził mieszkającego nieopodal dozorcę rezydencji. Po wejściu do środka dokonali okrutnego morderstwa.

– Ofiary były powiązane sznurami, a na ich ciałach było bardzo dużo ran kłutych, tłuczonych i postrzałowych. Wszyscy umierali w niesamowitych męczarniach. Najwięcej ran miał Frykowski, który się bronił – mówił dr Piotr Girdwoyń, prawnik w audycji „Przed sądem”.

Morderstwo w posiadłości Romana Polańskiego nie było jedyną zbrodnią sekty Mansona latem 1969 roku.

Jego wyznawcy dokonali jeszcze dwóch napadów, w których zginęły kolejne trzy osoby.

– Ta sprawa wywołała niesłychane zainteresowanie. Roman Polański znajdował się w szczytowym okresie swojej popularności – opowiadał prof. Rafał Habielski, historyk w audycji „Przed sądem”. – Zbrodnia stała się znana nie tylko dlatego, że była bezprecedensowa, ale także dlatego, że została dokonana w obszarze Hollywood i łączono ją z tematyką filmów reżysera. Dało to asumpt prasie brukowej do tworzenia niesłychanych historii, z którymi musiał się mierzyć Roman Polański.

 

Manipulator

Manson urodził się w 1934 roku, w latach po Wielkim Kryzysie. Był dzieckiem nastolatki, która wpadła w alkoholizm. Dorastał w trudnych warunkach i już w wieku 13 lat po raz pierwszy został skazany za rozbój. Jako szesnastolatek wraz z grupą kolegów próbował uciec do Kalifornii. Podróż finansował napadami na stacje benzynowe.

– Gdy zostali schwytani, Mansona poddano badaniom psychiatrycznym. Psychiatra zauważył szczególny rys charakteru. Stwierdził, że Manson z powodu drobnej postury, pochodzenia z nieślubnego łoża i braku rodzicielskiej miłości dąży do uzyskania wysokiej pozycji wśród rówieśników. Dlatego wypracował sobie odpowiednie techniki postępowania i nauczył się manipulować ludźmi – mówił dr Piotr Girdwoyń.

Został umieszczony w zakładzie poprawczym, w którym zaatakował brzytwą i zgwałcił współlokatora. Po wyjściu na wolność nie potrafił zrezygnować z przestępczej drogi i w wieku 32 lat spędził już 17 lat życia za kratami.

 

Przywódca

W 1967 roku ponownie wyszedł z więzienia i wiódł życie ulicznego muzyka. Zgromadził wtedy grupę ludzi, którą nazwał „rodziną”.

– Manson zaczął zdobywać wyznawców. Był przywódcą sekty, która składała się z młodych, atrakcyjnych kobiet z problemami emocjonalnymi. Wykorzystał do tego hasła buntu przeciwko społeczeństwu i zastanym normom życia – mówił dr Piotr Girdwoyń.

Członków sekty skazano na karę dożywotniego więzienia w styczniu 1971 roku. Charles Manson w czasie odbywania wyroku wciąż cieszył się zainteresowaniem i stał się wręcz częścią popkultury. Zmarł 19 listopada 2017 roku.

Manson spędził większość życia za kratami.

Pojawiło się wiele teorii, próbujących wytłumaczyć jego więzienne życie. Opowiadał o tym prof. Rafał Habielski w audycji „Przed sądem”.

– Manson był kryminalistą nieudacznikiem. Cokolwiek zrobił, to się kończyło złapaniem go i wsadzeniem do więzienia. Próbowano z tego wysnuć interpretację, że to jest człowiek bojący się wolności. Nie akceptuje rzeczywistości i uważa, że światem naturalnym jest dla niego więzienie.

www.polskieradio24.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze