Mężczyzna miał potrącić w niedzielę na przejściu dla pieszych przy ul. 1 Maja trzy osoby – matkę z dwójką dzieci. Jedno z nich nie przeżyło, pozostali poszkodowani są w ciężkim stanie. Kierowcy grozi 8 lat więzienia.

We wtorek w szpitalu zmarła 10-letnia dziewczynka, która wraz z bratem i matką przechodziła przez przejście dla pieszych w chwili, gdy na pasy wjechał fiat punto. Stan brata dziewczynki jest ciężki, a matki stabilny – oboje są w szpitalu. Na podstawie zeznań naocznego świadka, a także monitoringu, odtworzono przebieg zdarzenia.

„W związku z tymi ustaleniami wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów kierowcy samochodu fiat punto. Zarzucono mu niemyślne spowodowanie wypadku komunikacyjnego, w następstwie którego śmierć odniosła 10-letnia pokrzywdzona, ciężkie obrażenia ciała 3-letni pokrzywdzony i tzw. średnie obrażenia ciała ich matka” – podali śledczy.

Jak dodała, podejrzany nie przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił „na chwilę obecną” składania wyjaśnień motywując to „swoim aktualnym stanem emocjonalnym”. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji, zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi oraz świadkiem, pasażerem fiata punto.

– Zastosowano także poręczenie majątkowe i zakaz prowadzenia pojazdów. Podejrzanemu zatrzymano także prawo jazdy – mówiła w rozmowie z RDC Joanna Jackowska z Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie.

74-latkowi grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Źródło: www.rdc.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze