Przyjechała na lotnisko i czekała na samolot, ale nie wpuszczono jej na pokład. Mało tego – późniejsze zachowanie 33-latka na lotnisku będzie ją dużo kosztować. Gdy kobieta usłyszała, że jest zbyt pijana, aby wejść do samolotu, zaatakowała policjanta starającego się ją uspokoić. Teraz za burdę na Heathrow w Londynie baletnicy może grozić kara więzienia.

Na lotnisku baletnica dokonała napaści na funkcjonariusza. Według raportu londyńskiej policji 33-letnia Daiana Andreas Rivera kopnęła policjanta prosto w krocze po tym, jak poinformowano ją, że za dużo wypiła i nie może zostać wpuszczona do samolotu. Ofiar wściekłości kobiety było więcej.

Kiedy policjanci starali eskortować ją do policyjnej furgonetki, ta próbowała ugryźć funkcjonariusza w ramię, a także kopać go i drapać. Nagle stała się bardziej agresywna i kopnęła drugiego funkcjonariusza w jądra, a potem złapała innego oficera i raniła go, drapiąc paznokciami – powiedzieli prokuratorzy w sądzie w Ealing.

Samolot odleciał z lotniska Heathrow bez Hiszpanki. Ale to najmniejszy problem kobiety. Tancerka odpowie przed sądem. Rivera przyznała podczas przesłuchania, że przed szarpaniną i kopnięciem policjanta piła alkohol w pubie Flying Chariot Wetherspoon na terenie lotniska. Zostanie oskarżona o napaść i posiadanie noża – podczas zatrzymania miała przy sobie scyzoryk.

Daiana Andreas Rivera to znana hiszpańska baletnica. Występowała m.in. w zespole Victor Ullate Ballet Company, który słynie z promowania wielkich talentów tanecznych. Za swój alkoholowy występek, w oczekiwaniu na wyrok, zapłaciła już 100 dolarów grzywny – donosi „New York Post”.

źródło: www.o2.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze