Tego sierpniowego dnia Anna pojechała do W. na przesłuchanie. Wcześniej zgłosiła policji, że mąż grozi jej śmiercią, bije ją i dwójkę jej dzieci z pierwszego małżeństwa.

Po wyjściu z komisariatu zobaczyła, że przed budynkiem czeka na nią Mariusz. Zaczęli się sprzeczać. Anna wreszcie dała spokój, zostawiła mężczyznę i ruszyła przed siebie. Poszła do sklepu, aby zrobić zakupy. On cały czas ją śledził. Ponownie doszło między nimi do przepychanki słownej. Mężczyzna bez skrępowania po raz kolejny awanturował się w miejscu publicznym. Zaczął nawet szarpać Annę.

Sielanka nie trwała długo

Mariusz i Anna poznali się w 2015 roku. Anna pracowała w sklepie, do którego Mariusz przywoził paczki. Kilka razy rozmawiali ze sobą. Któregoś razu mężczyzna zauważył jej zdjęcie na portalu randkowym, na którym oboje byli zarejestrowani. 38-letni wówczas Mariusz był rozwodnikiem z dwójką dzieci. Pięć lat młodsza od niego Anna także była po rozwodzie, i także miała dwoje dzieci. Mieszkała z nimi u swoich rodziców w małej miejscowości pod W. Niebawem do tego domu wprowadził się Mariusz. Taką decyzję podjęli dość szybko. Rodzina Anny początkowo cieszyła się, że kobieta ponownie ułożyła sobie życie. Sąsiedzi też, bo znali ją od małego i lubili. Przykro im było, że jej pierwsze małżeństwo się rozpadło. Sielanka z Mariuszem nie trwała długo. Mężczyzna bardzo szybko ujawnił swoje prawdziwe oblicze.

Tragiczną historię znajomości Anny i Mariusza poznasz sięgając po kwietniowego „Detektywa”.

Więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz w najnowszym miesięczniku „Detektyw” nr 4/2020 w sprzedaży do 13 kwietnia 2020 roku, a także w wersji elektronicznej  do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze