Blokada alkoholowa jest urządzeniem, które uniemożliwia uruchomienie silnika w sytuacji, gdy zawartość alkoholu w wydychanym przez kierowcę powietrzu wynosi co najmniej 0,1 mg alkoholu w 1 dm3. Montaż blokady alkoholowej to wydatek sięgający od tysiąca, nawet do kilku tysięcy złotych. Koszty ponosi kierowca… czyli w tym przypadku skazany.

Co prawda, z roku na rok jest coraz lepiej, jednak wypadki spowodowane przez pijanych kierowców wciąż są plagą na naszych drogach. Osoba, która wsiadła za kierownicę po spożyciu alkoholu musi liczyć się nawet z otrzymaniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Nie wszyscy jednak wiedzą, że osoba z takim zakazem, może ubiegać się o zmianę kary na tzw.  „zakaz prowadzenia pojazdów bez blokady alkoholowej”. O zamianę kary może wnioskować skazany po upływie połowy orzeczonej kary, a w przypadku, gdy zakaz był dożywotni – po 10 latach.

O zmianie kary decyduje sąd. Warunkiem jest zainstalowanie w samochodzie tzw. blokady alkoholowej, która pozwoli na uruchomienie silnika tylko osobie trzeźwej. Trzeźwość kierowcy łatwo sprawdzić, ponieważ blokada jest połączona z zapłonem. Kierujący przed każdym uruchomieniem pojazdu musi poddać się kontroli. A co w sytuacji, gdy kierowca objęty nakazem blokady wsiądzie do auta bez zamontowanego urządzenia? Wówczas straci praco jazdy na rok.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze