W 1976 roku, podczas igrzysk w Montrealu, jego rywalem był reprezentant Wielkiej Brytanii Jim Fox. Brytyjczyk zgłosił protest, kiedy reprezentantowi ZSRR zaliczono trafienie, choć zdaniem Brytyjczyka szpada wcale w niego nie trafiła.

Okazało się, że Oniszczenko miał zainstalowany w szpadzie przycisk włączający lampkę sygnalizującą trafienie. Mógł więc „przyznawać” sobie punkty, kiedy tylko chciał. Cena za oszustwo była wysoka – został zdyskwalifikowany. Po powrocie do ZSRR oberwało mu się solidnie od samego Leonida Breżniewa, a do tego zwolniono go z armii, ukarano grzywną w wysokości 500 rubli i pozbawiono wszystkich nagród.

 

Niektórzy plotkują, że za karę został wysłany na Sybir.

Wojciech Gantowski

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze