Patrick Henry Sherrill urodził się 13 listopada 1941 roku w Watonga, w stanie Oklahoma. Miał starszego brata i siostrę. Jego rodzina posiadała niezbyt dochodową farmę i prowadziła małą kawiarnię. W połowie lat 50. XX wieku rodzice Sherrilla sprzedali wszystko i przenieśli się do Oklahoma City.

Przeprowadzka ze wsi do miasta była dla chłopaka traumatycznym przeżyciem. Zaczął stopniowo zamykać się w sobie. Po rozpoczęciu nauki w liceum Harding w Oklahoma City jego oceny były ledwo zadowalające. Dzięki ciężkiej pracy na farmie wyrobił sobie mięśnie, które pomogły mu w uprawianiu lekkoatletyki. Chociaż miał predyspozycje do gry w futbol amerykański, to jednak zamiast sportów drużynowych preferował indywidualną rywalizację. Oprócz lekkoatletyki uprawiał także zapasy. Jeden z jego trenerów wspominał po latach, że Pat był normalnym nastolatkiem, który nie sprawiał żadnych kłopotów.

Po śmierci ojca chłopak zwierzył się pewnego razu jednemu ze swoich nielicznych przyjaciół, że mężczyzna był chory psychicznie. Z bolesnym wyrazem twarzy dodał również: „Nigdy się nie ożenię, bo nie chcę przekazywać złych genów żadnemu ze swoich dzieci”. W młodzieńczych latach interesował się dziewczynami, ale nie potrafił skupić na sobie ich uwagi.

Jak doszło do tego, że Sherrill urządził krwawą jatkę w miejscu pracy przeczytasz w lipcowym „Detektywie”. Sprawę opisał Jarosław Szklarek.

Ten i inne tematy kryminalne poruszamy w „Detektywie” nr 7/2020  w sprzedaży do 13 lipca 2020 roku, a także w wersji elektronicznej do kupienia TUTAJ.

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze