Tęczowych barw nabrał teren wokół Smoczej Jamy pod Wawelem. Wszystko za sprawą „gołębi tajlandzkich”, które w rzeczywistości okazały się nieco mniej egzotyczne. Przekręt wyszedł na jaw, ponieważ uwagę stróżów zwróciło nienaturalnie kolorowe upierzenie ptactwa…

Strażnicy miejscy patrolujący teren wokół Wawelu zwrócili uwagę na kobietę z Ukrainy, która zachęcała turystów, by robili sobie zdjęcia z jej kolorowo upierzonymi podopiecznymi. Wszystko za odpowiednią opłatą. Mundurowych zastanowiło nienaturalne upierzenie ptactwa. Dodatkowo okazało się, że kobieta nie posiada dokumentów zezwalających na prowadzenie działalności gospodarczej ani nie ma odpowiednich zaświadczeń o odprawie celnej ptaków.

Strażnicy wezwali na miejsce lekarza weterynarii, który stwierdził, że rzekome gołębie tajlandzkie to w rzeczywistości gołębie pawiki, zafarbowane barwnikami. I tak jak po deszczu przychodzi słońce, tak po kolorowym biznesie zostało oskarżenie o znęcanie się nad zwierzętami. Gołębie bezpiecznie trafiły do schroniska.

AR

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze