Epidemia koronawirusa w Polsce powoduje, że policjanci mają coraz więcej pracy związanej np. z dozorowaniem osób na kwarantannie czy pilnowaniem zakazu zgromadzeń. Na szczęście w związku z zagrożeniem trudniej jest „pracować” przestępcom.

– Zauważalny jest spadek przestępczości w Polsce, i to znaczący, bo blisko 50-procentowy, w porównaniu do marca zeszłego roku – poinformował Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Niestety, zagrożenie związane z epidemią oraz ofiarność społeczeństwa wykorzystują różnej maści oszuści.
– Pojawiają się oszustwa dotyczące np. wyłudzeń pieniędzy na rzekomą walkę z koronawirusem. Przestępcy próbowali wprowadzić w błąd naszych obywateli, sugerując, że ta zbiórka jest właśnie w takim celu, a okazywało się, że jest to zwykła działalność przestępcza. Kilka takich spraw ujawniliśmy. W większości przypadków ustaliliśmy sprawców. Te osoby są zatrzymane i rozliczane – dodał szef polskich policjantów.
Bardzo aktywni są także oszuści oferujący rzekome „cudowne” specyfiki lub szczepionki na wirusa, albo fałszywe testy do wykrywania zakażenia.
– Również staramy się bardzo szybko reagować, blokować te strony, także docierać do osób, które te fałszywe informacje zamieszczają i próbują oszukiwać naszych obywateli. Pojawiła się też informacja o rzekomych oszustwach „na dezynfekcję mieszkań”. My takich przypadków nie odnotowaliśmy, ale bardzo proszę i zwracam się z apelem do wszystkich – gdyby tego typu sytuacje gdziekolwiek miały miejsce, prosimy o sygnał – powiedział gen. Szymczyk.
Generał zapowiedział, że 20 tys. funkcjonariuszy, wspieranych przez żandarmów, żołnierzy oraz strażników miejskich, będzie pilnowało przestrzegania porządku w miastach.
– To będzie generowało znacznie większą liczbę patroli i tych zmotoryzowanych, i tych pieszych na naszych ulicach po to, aby kontrolować oraz sprawdzać, jak przestrzegane są zapisy rozporządzenia premiera. W dalszym ciągu będziemy bardzo mocno stawiać na prewencję i edukację, ale ona nie będzie miała tak dominującej roli jak przez ostatni tydzień – mówił komendant główny.
– Nadal będziemy jeździć z komunikatami głosowymi z naszych pojazdów, nadal będziemy apelować, nadal będziemy prosić, nadal będziemy zalecać, ale też bardzo mocno będziemy stawiać na represje. Zwłaszcza wobec tych osób, które w sposób szczególnie lekceważący będą łamać zapisy tego rozporządzenia – ostrzegł gen. Szymczyk.

Źródło: www.tvp.info.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze