Na pokładzie An-2 znajdowała się grupa wysokich rangą oficerów lotnictwa, która udawała się na inspekcję do Warszawy. Kilka minut po godzinie 8 samolot wystartował w kierunku stolicy…

Warunki atmosferyczne na lotnisku Poznań-Ławica były jednak fatalne i pilot zaraz po wystartowaniu stwierdził, że nie może lecieć dalej. O godzinie 8.09 poinformował, że wraca na lotnisko. Osiem minut później maszyna zderzyła się z ziemią. Tego wypadku nikt nie przeżył.

Uznano, że do katastrofy doszło z powodu niewłaściwego dowodzenia załogi, wykonania zejścia do lądowania w trudnych warunkach atmosferycznych, bez wykorzystania środków radiotechnicznych oraz niedopuszczalnego przechylenia samolotu w czasie zejścia do lądowania.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze