Rozwiązanie zagadki kryminalnej:

Komisarz Marek Ryński z początku wziął za dobrą monetę tłumaczenie Piotra Zagórnego. Jednak zdziwiło go, że mechanik obudził się na dźwięk dzwonka do bramy, a nie hałas spadającego ze schodów obok mężczyzny z torbą puszek i butelek. Podejrzewał, że Junior Sobolewski tak się naraził mechanikom, że postanowili dać mu nauczkę. Okazja zdarzyła się, kiedy stary „Sobol” wyjechał. Mogli przypuszczać, że młody Sobolewski jak zwykle sięgnie po whisky. Po pijaku łatwo o upadek na wąskich schodach…

< 1 2

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]