Obrany monarchą, w atmosferze powszechnego entuzjazmu w maju 1674 roku, hetman wielki Jan Sobieski nie od razu mógł urzeczywistnić swoją uroczystą koronację w katedrze krakowskiej. Długo odkładana ceremonia odbyła się dopiero 2 lutego 1676 r., przy udziale prymasa Olszowskiego, arcybiskupa lwowskiego Wojciecha Korycińskiego oraz kilku biskupów i licznych senatorów.

Jan III Sobieski był bardzo dobrze wykształconą osobą. Dzięki intensywnej nauce języków oraz podróżom stał się poliglotą, który nabył biegłej znajomości łaciny, francuskiego, niemieckiego oraz podstaw włoskiego, tureckiego i greki. W późniejszym okresie nauczył się również podstaw języka tatarskiego dzięki czemu mógł osobiście przesłuchiwać tatarskich jeńców wziętych do niewoli pod Wiedniem. Jako 50-latek rozpoczął naukę języka hiszpańskiego aby móc swobodnie czytać w tym języku.

Z ciekawostek: wystarał się nawet u papieża o specjalną „licencyję do czytania ksiąg zakazanych” dzięki czemu był obeznany z literaturą kacerską i innowierczą.

Natomiast historia miłości Króla do Królowej Marysieńki doskonale nadaje się na scenariusz filmowy.

Nawet po latach małżeństwa Jan i Marysieńka nie żałowali sobie czułości, co w owych czasach było rzadkością.

Małżeństwo w sarmackim wydaniu było raczej transakcją handlową niż wyrazem miłości. W Marysieńce Sobieski doczekał się tymczasem nie tylko matki (urodziła mu aż 13 dzieci, z których dorosły wiek osiągnęła czwórka), ale także przyjaciółki i powiernicy.

MF

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze