Śmierć Muammara Kaddafiego stała się pierwszym zabójstwem z selfie – wiele świadków nagrało całe wydarzenie swoimi telefonami komórkowymi. Gdy Kaddafi otrzymał śmiertelny postrzał w głowę, tłum bojowników ustawił się w kolejce do selfie z zamordowanym dyktatorem.

Muammar Kaddafi rozpoczął swoją mordercza karierę w wieku 27 lat, kiedy to przeprowadził zbrojny przewrót w 1969 roku, detronizując króla Libii. Rządził Libią przez ponad 40 lat. Jednym z jego najważniejszych posunięć było wprowadzenie prawa, zgodnie z którym działalność opozycyjna była karana śmiercią.

Z upływem lat jego rządy stawały się coraz bardziej brutalne.

Zamienił się w seksualnego drapieżcę: odwiedzał szkoły gdzie wybierał sobie nastoletnie dziewczęta i chłopców. Jeśli kogoś przyjaźnie poklepał po głowie, ta osoba zostawała później zabierana i szkolona na jego seksualną zabawkę. Wiele kobiet zostało wcielonych do specjalnych oddziałów, a ich zadaniem była obserwacja lub przeprowadzenie egzekucji. Przeciwnicy byli likwidowani przez takie właśnie zespoły. Wiele spośród ofiar transportowano do jednego z pałaców Kaddafiego, gdzie ich zwłoki układano na lodzie, aby dyktator mógł je oglądać, kiedy zapragnie…

Nikt nie uwiecznił momentu, kiedy Gavrilo Princip strzelał do arcyksięcia Franciszka Ferdynada. Podobnie stało się w przypadku Kaddafiego.

Nie istnieje nagranie tych kilku sekund, gdy wykonano na nim egzekucję.

Jeden pocisk trafił go w brzuch, a drugi w głowę. Nagrano jedynie kolejne chwile…

Źródło: Jonathan J. Moore, „Zastrzelić, zadźgać i otruć czyli historia morderstwa”

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze