Pewnie nie wszyscy o tym wiedzą, ale od 1 stycznia 2020 roku policjanci kontrolujący samochody, oprócz sprawdzania prawa jazdy kierowcy czy weryfikowania ubezpieczenia OC, mają również obowiązek spisania stanu licznika pojazdu. Odczytana wartość trafi do systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Znowelizowane przepisy mają ukrócić proceder cofania liczników, którego ofiarą najczęściej padali ludzie kupujący używane samochody. Z reguły nie zdawali sobie oni sprawy z tego, że auta mają o wiele większy przebieg niż wynika to ze wskazań licznika.

Jak pokazują ustalenia dziennikarzy portalu interia pl., od wejścia Polski do Unii Europejskiej sprowadzono ponad 13 milionów używanych aut. W samym 2019 roku do naszego kraju trafiło ponad 1 milion takich samochodów, co oznacza wzrost o 0,5 proc. w stosunku do 2018 roku. Za 97 proc. importu odpowiadają osoby prywatne.

Według AAA Auto, nawet 80 proc. używanych aut, które pochodzą z importu, może mieć zaniżony przebieg! W skali roku oznacza to ogromny napływ pojazdów z cofniętymi lub zmienionymi licznikami. Nie jest to żadnym pocieszeniem, ale problem ten dotyczy nie tylko naszego kraju. Zgodnie z szacunkami, Unia traci na tym procederze od 5,6 do 9,6 mld euro rocznie.

Przypominamy jednocześnie, że przed zakupem samochodu historię jego przebiegu, widniejącą w CEPiK i innych policyjnych bazach, mamy prawo sprawdzić. Możemy tego dokonać korzystając ze strony Ministerstwa Cyfryzacji.

Krzysztof Kilijanek

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze