Czas chirurgów

Przykład Loreny, która za doznane poniżenia pozbawiła męża męskości rozbudził wyobraźnię wielu podobnie krzywdzonych kobiet. W 2005 roku 35-letnia Kim Tran z Anchorage na Alasce odcięła członek swemu kochankowi, wrzuciła do sedesu i spuściła wodę. Dzięki szybkiej akcji pracowników tamtejszych wodociągów udało się odnaleźć poszukiwaną część ciała i przyszyć poszkodowanemu.

Tyle szczęścia nie miała ofiara Catherine Kieu Becker, mieszkanki Południowej Kalifornii, która w lipcu 2011 roku dokonała podobnej kastracji męża. Była to zemsta za zdrady, których dopuszczał się mężczyzna.  Całą operację bardzo starannie przygotowała. Najpierw uraczyła męża wystawną kolacją z potrawami nafaszerowanymi substancjami narkotycznymi. Kiedy stracił przytomność, przywiązała go do łóżka i pozbawiła członka używając 25-centymetrowego noża kuchennego. Następnie wrzuciła odcięty organ do młynka na odpadki i włączyła go, zanim zadzwoniła na pogotowie.

Po roku 1993 tego rodzaju dramatyczne sytuacje zdarzały na tyle często (a przecież nie wszystkie sprawy ujrzały światło dzienne), że zainteresowali się nimi kryminolodzy, a także naukowcy innych specjalizacji. Okazało się, że w krwawych zamachach na penisy przoduje Tajlandia. Ten czyn zyskał tam nawet potoczną nazwę, jako „karmienie kaczek”, gdyż zdesperowane mścicielki wyrzucały dowody zbrodni do stawów z wodnym ptactwem. Do drastycznych scen dochodziło najczęściej w rodzinach, w których mężczyzna wprowadzał pod dach drugą, młodszą żonę.

Tak szczególne uszkodzenie ciała mobilizowało chirurgów do doskonalenia procedury przyszycia penisa.

Wiele zmieniło się w technice operacji od 1977 roku, kiedy to po raz pierwszy przeprowadzono ją z powodzeniem w bostońskim Massachusetts General Hospital na upośledzonym umysłowo 21-letnim mężczyźnie. Nieszczęśnik odciął sobie własny organ brzytwą (ale go nie zniszczył), gdyż czuł się winny z powodu swych dewiacji seksualnych.

Z sukcesem przeprowadzano operację rekonstrukcji penisa, gdy brakowało jego części. Pobierano wówczas tkankę z innej części ciała – najczęściej z ramienia, pleców lub dolnej części nogi, bo tam były nerwy i naczynia krwionośne podobne do zniszczonych. Tkankę formułowano wokół sztucznego moczowodu wykonanego ze skóry. Wszczepienie protezy w postaci pompki hydraulicznej wymagało umiejętności najwyższej klasy. Sławą mistrza w tej mierze cieszył się dr David Gilbert z Wirginii. Jego pacjenci po zakończeniu leczenia mogli z powodzeniem uprawiać seks i doznawać orgazmu.

 

***

Mimo upływu lat, określenia „Bobbittuncit”, „Bobbitt Procedure” nie trafiły do lamusa. Termin „bobbittiset” wszedł również do słownictwa medycznego. Często wypisywały to hasło na swych sztandarach zagorzałe feministki.

Taka sytuacja zdarzyła się w marcu 2014 roku we włoskim parlamencie. Powodem było głosowanie mężczyzn przeciwko parytetowi na listach wyborczych. Deputowane feministki – wszystkie w białych szatach – w proteście opuściły salę obrad, wyzywając swoich kolegów od mizoginów i przeklętych rogaczy. Jedna z nich Giuditta Pinni napisała na Twitterze: „Niech wam dziś w nocy towarzyszy duch Loreny Bobbitt”.

 Motyw zniszczenia symbolu męskości pojawia się już w mitologii.

Bóg chaosu Set zazdrosny o miłość Izydy, bogini płodności, do Ozyrysa, egipskiego boga śmierci zabił tego ostatniego i poćwiartował na 14 kawałków, które rozrzucił po całym Egipcie. Ozyrysowi udało się odzyskać i połączyć w całość 13 elementow, lecz nie odzyskał penisa, zjedzonego przez ryby. Wymodelował zatem brakujący organ ze złota, a następnie ożywił go w swoim ciele. Za pomocą nowego fallusa kochankowie spłodzili Horusa, boga nieba i zemsty.

Elżbieta Ostrowska

< 1 2 3

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]