W zamachu bombowym w Oklahoma City zginęło 168 osób (w tym 19 dzieci), a ponad 680 zostało rannych. Odpowiedzialnym za ten potworny czyn okazał się młody Amerykanin, który wyjaśnił, że była to jego zemsta na rządzie USA za szturm agentów FBI i ATF na farmę w Waco, w Teksasie 2 lata wcześniej. Zginęło wówczas 76 wyznawców sekty „Gałąź Dawidowa”, a wśród nich znalazło się też wiele kobiet i dzieci.

Timothy James McVeigh urodził się 23 kwietnia 1968 roku w Lockport w stanie Nowy Jork. Miał dwie siostry, starszą i młodszą od siebie. Po rozwodzie rodziców w wieku 10 lat zamieszkał z ojcem w pobliskim Pendleton. Był wesołym dzieckiem, lubiącym płatać figle. Jednak jako nastolatek stał się zamknięty w sobie. W szkole padał często ofiarą dręczenia ze strony innych uczniów. Chętnie uciekał zatem w świat fantazji. Wtedy wyobrażał sobie, że bierze krwawy odwet na swoich prześladowcach.

Co sprawiło, że Timothy James McVeigh stał się masowym mordercą, który ma sumieniu życie 168 osób? Przeczytasz o tym w reportażu Jarosława Szklarka pt. „Samotny wilk” we wrześniowym „Detektywie”.

Więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz  w najnowszym miesięczniku „Detektyw” nr 9/2018 w sprzedaży od 14 sierpnia 2018 roku, a także w wersji elektronicznej  do kupienia TUTAJ oraz w wersji do słuchania dostępnej TUTAJ.

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze