Rząd przyjął projekt zmian w przepisach, zgodnie z którym kara za „cofanie” licznika w samochodzie będzie wynosiła od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dotyczy to zarówno zleceniodawcy jak i wykonującego „usługę” specjalisty. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku.

Jest szansa na to ,że przestaniemy być okradani – podkreśla Ryszard Ciechański, rzeczoznawca Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego w Polskim Związku Motorowym. I wyjaśnia, że do PZM w ciągu miesiąca zgłasza się od kilku do kilkunastu osób z prośbą o wydanie opinii czy wskazanie licznika nie zostało „poprawione” .

Obecnie cofanie liczników nie jest przestępstwem. Za drobną opłatą, od 50 do 100 złotych, można cofnąć licznik np. o 100, 200 czy 300 tysięcy kilometrów.

Wszystko to ma oczywiście podłoże finansowe. Samochód z większym przebiegiem jest zdecydowanie mniej wart od pojazdu, który ma na liczniku mniej kilometrów.

Bariera przebiegu akceptowana przez kupujących wynosi w przybliżeniu 200 tysięcy km.

Nie warto kupować marzeń. Lepiej uzmysłowić sobie, że statystyczny samochód przejeżdża średnio w ciągu roku około 23 do 25 tysięcy kilometrów. Jeżeli np. tę drugą wartość przemnożymy tylko przez 10 lat, to już mamy 250 tysięcy kilometrów.

Cofnięcia licznika samochodu, pod względem technicznym, można dokonać w ciągu pięciu minut, natomiast powstały stan rzeczy daleko będzie odbiegał od realiów związanych z eksploatacją pojazdu. Rząd planuje wprowadzenie kar i tego w zasadzie nikt nie neguje.

Natomiast należałoby się zastanowić kto będzie nanosił dane o przebiegu samochodu w czasie jego eksploatacji – podkreśla Ryszard Ciechański.

Obecnie jest tak, że stacja kontroli pojazdów ma obowiązek przy każdym badaniu technicznym zapisać liczbę przejechanych kilometrów, czyli odczytać „z natury” i wpisać ją do systemu informatycznego CEPIK. (Centralna  Ewidencja Pojazdów i Kierowców).

Propozycja rządu zakłada zmodyfikowanie tego poprzez na przykład zapisywanie wskazań licznika podczas każdej kontroli pojazdu prowadzonej przez policję, Inspekcję Ruchu Drogowego, Żandarmerię Wojskową i służby celne. Biorąc pod uwagę małą częstotliwość takich kontroli, można rozważać dalsze poszerzenie zakresu tego rozwiązania

Myślę, że warto zainteresować tym również ubezpieczycieli. Zawierając dowolną polisę AC, mamy obowiązek podania stanu licznika kilometrów, agent ubezpieczeniowy ten przebieg musi zapisać we wniosku polisy. Natomiast w przypadku polisy OC ten przebieg nikogo nie interesuje. Być może dobrym uzupełniającym rozwiązaniem byłoby wymaganie, aby przy zawieraniu umowy dotyczącej OC również zapisywać przebieg kilometrów – zaznacza Ryszard Ciechański.

Proponowane kary za cofanie licznika: od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności są wysokie, ale ekspert przypomina, że podobne uregulowania są już wprowadzone w niektórych  krajach unijnych.

źródło: www.polskieradio.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze