Dwaj bracia niczym zawodowi aktorzy grali role niesłusznie oskarżonych, zrozpaczonych dzieci, które straciły rodziców. Prawda okazała się przerażająca

Bracia Menendez nie mieli zamiaru się poddawać. Umiejętnie odgrywali role niewinnie oskarżonych młodych ludzi. Gdy 26 marca 1990 roku po raz pierwszy stanęli przed sądem w celu odczytania aktu oskarżenia, nie wyglądali na sprawców podwójnej zbrodni, a tym bardziej zbrodni popełnionej na własnych rodzicach.