Gdy po godzinie 17 na miejsce przybyli funkcjonariusze, nad ogródkami działkowymi powoli zapadał zmrok. Początek marca 2010 roku był nader ciepły, ale w nocy zapowiadano przymrozki. Technicy musieli się śpieszyć z odkopaniem zwłok, zanim ziemię skuje kilkustopniowy mróz. Janina K. była w szoku. Pod opieką psychologa zawieziono ją do komisariatu policji w pobliskich Koluszkach.

Na szkielecie zachowało się męskie ubranie, ale nie znaleziono żadnych dokumentów. Śledczy już po pierwszych oględzinach zwłok mogli założyć, że mężczyznę uderzono od tyłu tępym narzędziem. Świadczyły o tym ślady krwi na tylnej części białej bluzy z kapturem. Spodnie i buty były w dobrym stanie.  Późniejszy raport patologa potwierdził, że uderzenie w tył głowy spowodowało pęknięcie czaszki, a w konsekwencji śmierć. Zgon nastąpił z największym prawdopodobieństwem tuż po wymierzeniu ciosu. Ustalenie tożsamości denata zajęło policjantom kilka godzin. Okazał się nim mieszkaniec Rawy Mazowieckiej, Radosław R. Zaginięcie mężczyzny zgłosiła jego siostra Irena 21 stycznia 2009 roku, ale sama przyznała, że nie widziała brata wówczas już co najmniej od roku. Irena W. rozpoznała ubranie i zegarek brata. Wkrótce jego tożsamość została zweryfikowana na podstawie karty stomatologicznej. Datę śmierci Radosława R. patolog oszacował na przełom 2007/2008 roku, co pokrywało się z czasem, kiedy po raz ostatni żywego widziała go siostra.

Jak zginął Radosław R. dowiesz się z sierpniowego „Detektywa”, w którym znajdziesz tekst Konrada Szymalaka pt. „Działkowe porządki”.

Więcej intrygujących tekstów kryminalnych opublikowaliśmy w najnowszym wydaniu „Detektywa” nr 8/2020 w sprzedaży od 14 lipca 2020, a także w wersji elektronicznej  do kupienia TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze