Kolejna okazja nadarzyła się 29 stycznia. Wieczorem Sławek wypił dwa piwa i okrężną drogą dojechał do trasy przejazdu Pawła. Gdy ten nadjechał rowerem, podążył za nim, rozpędził wóz do 70 km/godz. i uderzył w mężczyznę, aż ten wpadł do rowu. Potrącenie jednak nie było śmiertelne, bo po pewnym czasie mocny fizycznie Paweł ocknął się, przejrzał na oczy i ujrzawszy połamany rower, choć potłuczony, pieszo dotarł do domu. W tym czasie Sławomir O. dojechał do lasu i tam spalił samochód – narzędzie zbrodni.

     Jakież jednak było jego zdziwienie, gdy podszedł pod dom Elżbiety i przez okno zobaczył jej żywego małżonka!

Dopiero gdy pogotowie zabrało Pawła na opatrunek i prześwietlenie, spotkał się z nią i zdał relację z ostatnich wydarzeń. Wtedy definitywnie zdecydowali, że nie ma co czekać, muszą wyjechać ze wsi. Cztery dni później, w niedzielę 2 lutego spotkali się w lesie, gdzie rozmawiali o przeszukaniu domu Sławka, w którym pozostawił zbyt wiele śladów, żeby nie wzbudziło to podejrzeń świadków. Był spalony wóz w lesie, którym jeździł z kolegą po okolicy, były przechwałki o mafii, był wreszcie romans z żoną ofiary potrącenia… Kochankowie obiecali sobie, że jak sprawa się wyda, oboje do niczego się nie przyznają.

Nazajutrz zakochana para pojechała do Olsztyna, spacerowała po ulicach, zastanawiając się, co dalej.

Nie było im dane martwić się tym dłużej, bo już następnego dnia policja zatrzymała podejrzanego.

25-letni Sławomir O. przyznał się do wszystkiego już podczas pierwszego przesłuchania. Jego kochanka początkowo zaprzeczała, ale szybko przyznała się do winy i przedstawiła swoją wersję wydarzeń. Opowiadając o trudnym współżyciu z mężem, skonstatowała ironicznie, że pewnie do tej pory nie wie on o zdradzie.

Oskarżony o zabójstwo właściciela opla i usiłowanie zabójstwa męża kochanki Sławomir O. został pierwotnie skazany na dożywocie. Sąd apelacyjny zmniejszył mu jednak wyrok do 25 lat więzienia. Natomiast Elżbieta za współudział w zbrodni dostała 12 lat pozbawienia wolności w obu instancjach. Po wyjściu z więzienia nie wróciła już do męża, ale i o kochanku starała się zapomnieć.

Maciej Piast   

< 1 2 3

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]