Jego ofiary ginęły od postrzału z broni palnej, w wyniku wybuchu bomby podłożonej pod samochód bądź od wielokrotnych uderzeń zadanych młotem. Engleman twierdził, że zabijał innych bez żadnych wyrzutów sumienia. Postanowił zająć się tym dla pieniędzy.

Nie znamy dokładnej liczby jego ofiar. Podejrzewano go między innymi o morderstwo Erica Freya, którego Engleman miał uderzyć kamieniem, a potem wrzucić do studni wraz z odpaloną laską dynamitu. Następnie otrzymał część pieniędzy, jakie ubezpieczyciel wypłacił małżonce Freya. Zmarł w więzieniu w 1999 roku.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze