Policjanci z powiatu wrocławskiego bez zastanawiania wskoczyli do wody na ratunek tonącemu mężczyźnie. Dopływając do niego użyli chwytu ratowniczego, by bezpiecznie przetransportować tonącego na brzeg. Tam udzielili mu dalszej, niezbędnej pomocy przedmedycznej, oczekując na przybycie powiadomionych ratowników medycznych. Mężczyzna wskoczył do wody, po tym jak nie zatrzymując się do kontroli, uciekał samochodem, a później porzucając go, usiłował przedostać się wpław na drugi brzeg rzeki. W połowie zaczął tonąć. Mogło dojść do tragedii, gdyby nie policjanci. Okazało się, że mężczyzna naraził swoje życie i interweniujących funkcjonariuszy, bo… nie miał dokumentów i przeglądu.

Do zdarzenia doszło  na ternie podwrocławskiej miejscowości Gajków. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Siechnicach, pełniąc służbę na jednej z dróg gminnych, zauważyli mężczyznę jadącego polonezem. Auto poruszało się tzw. ,,zygzakiem”. Policjanci mając podejrzenia, że kierowca może być pod wpływem alkoholu postanowili zatrzymać go do kontroli.

Mężczyzna jednak nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania. Zaczął uciekać, kierując się w rejon rzeki Odry. Chwilę później porzucił auto i pobiegł pieszo przez wał w stronę wody. Policjanci ruszyli za mężczyzną, który w pewnym momencie wskoczył do rzeki, by uciec na drugi brzeg. Gdy był w połowie, zaczął się topić. Mężczyzna zaczął wołać, że nie umie pływać.

Funkcjonariusze nie zastanawiali się ani chwili. Natychmiast wskoczyli do wody. Jeden z nich dopłynął do tonącego i używając chwytu ratowniczego holował go do brzegu. Drugi z policjantów, będąc w wodzie, pomógł wyciągnąć mężczyznę na brzeg. Uratowanemu, 27-letniemu mieszkańcowi powiatu wrocławskiego, funkcjonariusze udzielili dalszej, niezbędnej pomocy przedmedycznej. Działania prowadzili do czasu przybycia na miejsce wezwanych ratowników medycznych.

Mogło dojść do tragedii, gdyby nie policjanci. Dzięki szybkim i sprawnie przeprowadzonym działaniom, mężczyźnie nic się nie stało. Okazało się, że naraził swoje życie i interweniujących funkcjonariuszy, bo… nie miał dokumentów i przeglądu.

Obecnie wyjaśniane są wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Przypomnijmy, że w świetle obowiązujących przepisów, kierowcy za jazdę bez dokumentów, a więc wykroczenie, grozi grzywna. Nie zatrzymanie się do kontroli jest już przestępstwem, za które grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło: www.policja.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze