Początek działalności jednego z najbardziej rozpoznawalnych handlarzy bronią owiewa mgła tajemnicy. Jego bliscy twierdzą, że pierwszym biznesowym przedsięwzięciem Wiktora był handel deficytowym towarem w Moskwie. Miał on sprowadzać i sprzedawać słodycze, coca-colę, piwo i kiełbaski.

Na początku lat 90. założył firmę trudniącą się transportem powietrznym. Pierwsze trzy samoloty (AN-8) kupił w dobrej cenie, bo były przeznaczone na złom (co nie znaczy, że nie były sprawne). Po jakimś czasie powietrzna flota Buta urosła do kilkudziesięciu samolotów zarejestrowanych w wielu przedsiębiorstwach na kilku kontynentach, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Kilka jego firm funkcjonowało nawet w Stanach Zjednoczonych. Transportował wszystko co się dało: broń, kurczaki, wołowinę, ołówki, kwiaty, meble, magnetofony, telewizory, pomoc humanitarną, a nawet żołnierzy państw europejskich.

Wiadomo również, że samolot Buta przetransportował kilkadziesiąt ton afgańskiej waluty wydrukowanej w Rosji dla Sojuszu Północnego. „Handlarz Śmierci” dostarczał towar zawsze, niezawodnie i dokądkolwiek. Duża część jego biznesu sprowadzała się do prostej zasady: tanio kupić, drogo sprzedać. But zajmował się również handlem radzieckimi samolotami na terenie Afryki, a także świadczył usługi serwisowe dla radzieckiego sprzętu. Oprócz broni ręcznej, potrafił dostarczyć również sprzęt artyleryjski, a nawet śmigłowce wojskowe.

Nigdy nie stawał po żadnej ze stron konfliktu. W Afganistanie dostarczał broń zarówno wojskom Sojuszu Północnego jak i Talibom, w Angoli partyzantce UNITA i siłom rządowym. Broń z transportów Buta dotarła do bośniackich muzułmanów w czasie konfliktu w byłej Jugosławii, a nawet do Peru, gdzie – zrzuconą na spadochronach – miała odebrać ją FARC. To przysparzało mu wielu przyjaciół wśród afrykańskich watażków i rebeliantów. Mobutu Sese Seko, Charles Taylor, Jean Pierre Bemba i wielu innych podejmowało go jak przyjaciela.

O samym „Handlarzu Śmierci” wiadomo niewiele. Nieustalone z całą pewnością pozostaje nawet miejsce jego urodzenia. Opinie o nim też są sprzeczne, chociaż bez wątpienia cechowały go: nadzwyczajne zdolności do przyswajania języków obcych, duża inteligencja oraz zamiłowanie do filmowania. Wiktor But korzystał z wielu nazwisk i tożsamości, był bardzo ostrożny i nie pozwalał się fotografować.

Został zatrzymany w 2008 roku w Bangkoku w wyniku operacji agentów amerykańskiej Administracji ds. Walki z Narkotykami (DEA). Udawali oni wysłanników FARC, aby skłonić Rosjanina do spotkania. Agenci zaproponowali mu, że kupią 700 rakiet ziemia-powietrze, 5 tys. karabinów, miny i miliony sztuk amunicji. W trakcie spotkania Amerykanie zatrzymali Buta, a następnie przekazali tajlandzkiej policji.

Przez kolejne 2 lata trwał spór władz USA z rządem Tajlandii o ekstradycję mężczyzny. Ostatecznie doszło do niej w listopadzie 2010 roku. Starania o ekstradycję do USA wywołały napięcie w stosunkach między Waszyngtonem a Moskwą. Zdaniem obserwatorów Rosja obawiała się, że But mógł zawrzeć układ z prokuratorami, aby uzyskać łagodniejszą karę, i ujawnić swoje powiązania z obecnymi elitami władzy na Kremlu.

2 listopada 2011 amerykański sąd uznał go winnym zarzucanych mu czynów. 4 kwietnia 2012 roku został skazany przez sąd w Nowym Jorku na karę 25 lat pozbawienia wolności oraz 15 milionów dolarów grzywny.

Działalność Wiktora Buta stała się inspiracją dla twórców hollywoodzkiej produkcji „Pan życia i śmierci” (2005) z Nicolasem Cage`em w roli głównej.

Agnieszka Kozak

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze