W tym czasie „Dziki” uciekł do Polski z towarem. Kobieta poznała go na zdjęciu pokazanym przez milicjantów jako tego, który odbierał od niej towar. Ponadto wśród rzeczy znalezionych w mieszkaniu Urszula S. rozpoznała złoty zegarek Piotra P., który podarowała mu na urodziny. Zegarek z dedykacją na bransoletce „od Urszuli” okazał się kluczem do rozwiązania sprawy. „Dziki” wskazał Walczaka jako tego, który mu go sprzedał, a ten oskarżył go o zamordowanie „Dżamala”. Mirosław D. mając w perspektywie długoletni wyrok, zaczął w końcu zeznawać.

Cała trójka zamówiła u Piotra P. towar, lecz nie mieli zamiaru za niego płacić. Mariola Walczak zaplanowała, że na odludziu w pobliżu Uludağ ogłuszą mężczyznę, wsadzą do auta, oblanego benzyną podpalą i zepchną ze zbocza. „Dziki” ukradł dwa dni wcześniej dokumenty, na których Walczak miał wyjechać z Turcji, a jego żona za kilkaset dolarów łapówki załatwiła szybkie zamknięcie sprawy.

W sprawie pośredniczył lokalny kryminalista Arif Dosun, któremu obiecano część pieniędzy z odszkodowania w zamian za złożenie fałszywych zeznań. Motywem zbrodni było 3 tys. dolarów łupu, które miał przy sobie „Dżamal” i wyłudzenie świadomie pod tym kątem wykupionej polisy. Mirosław D. zeznał także, że pomysł z upozorowaniem śmierci męża kwitł w głowie Walczakowej już od kilku lat. Brakowało tylko dobrej sposobności, by go wprowadzić w życie.

Ze względu na trwające ustalenia, w którym kraju powinien odbyć się proces za morderstwo, doszło do niego w Polsce dopiero w 1992 roku. Mariola i Sławomir Walczakowie zostali skazani na maksymalny wymiar kary 25 lat pozbawienia wolności. Lista zarzutów była długa. Morderstwo, oszustwo, wyłudzenie, kradzież, włamanie, a także zbezczeszczenie zwłok. Natomiast Mirosław D. za współudział w morderstwie i wyłudzeniu usłyszał wyrok 10 lat więzienia. Arif Dorsun był sądzony w Turcji, jednak strona turecka nie ujawniła wyroku sądu w jego sprawie.

 

Konrad Szymalak

Dane osobowe zostały zmienione.

 

< 1 2 3

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]