Świat wirtualny daje ogromne pole do popisu oszustom matrymonialnym. Ci jednak często dają sygnały, które powinny zapalić czerwoną lampkę w Twojej głowie. Sprawdź, jak się przed nimi chronić i na co zwrócić uwagę, by nie paść ich ofiarą!

Walentynki, dla jednych to idealny czas na okazywanie sobie uczuć, dla drugich – na szukanie miłości. Tej, szukać możemy na różne sposoby. Jednym z nich są portale randkowe, na których roi się nie tylko od osób spragnionych ciepła i uczucia drugiego człowieka, ale także od oszustów.

Współczesny oszust matrymonialny zwykle zaczyna od zarzucenia sieci w internecie. Możliwości ma ogromne. Portale społecznościowe czy liczne strony randkowe – to tam zaczyna budować swoją fałszywą tożsamość, którą ma zamiar uwieść niczego nie świadome, szukające miłości osoby.

Przeciętny oszust matrymonialny bardzo często wysyła jednak pewne sygnały, które powinny wzbudzić naszą czujność. Jakie?

  • Nie ma zdjęcia.

To pierwszy sygnał, który powinien wzbudzić Twój niepokój. Nie jest to jednak do końca takie oczywiste, ponieważ jednocześnie możesz dostawać od potencjalnego kandydata na partnera dziesiątki zdjęć wysyłanych w wiadomościach prywatnych. Co zazwyczaj je wyróżnia? Twój rozmówca to bardzo atrakcyjny mężczyzna, od którego ciężko oderwać wzrok. Jakie istnieje ryzyko? Fotografia może być kradziona, a Ty możesz podziwiać na niej zupełnie innego mężczyznę.

  • Nie ma opisu, niechętne mówi o sobie.

Brak opisu lub też krótka, lakoniczna informacja pozbawiona faktów, powinna dać Ci do myślenia. Jednocześnie jednak rozmówca chce dowiedzieć się jak najwięcej o Tobie. Zadaje osobiste pytania, oczekując szczerych i wyczerpujących odpowiedzi. Twoje pytania dotyczące jego życia obraca w żart, odwracając od nich uwagę.

  • Dużo mówi o sobie, nie interesuje się Tobą.

Jak to? Niechętnie mówi o sobie, a za chwilę zalewa Cię informacjami na swój temat? Zdarza się i tak. Pamiętaj, że każdy jest inny, w związku z czym nie istnieje jeden, uniwersalny wzór oszusta matrymonialnego. Jeden będzie milczał na swój temat, wyciągając z Ciebie jak najwięcej informacji. Drugi w ogóle nie będzie interesował się Twoją przeszłością, ani planami na przyszłość, przy czym wyleje potok słów na temat swojej osoby.

  • Często sprowadza rozmowy na tematy materialne.

Rozmowy, w których często pojawiają się temat pieniędzy, mają na celu właśnie ich wyłudzenie. Twój luby zapewnia Cię, że pokonałby setki kilometrów tylko po to, by się z Tobą spotkać, ale nie stać go na bilet? Nieśmiało pyta o możliwość pożyczki i opisuje Ci swoją trudną sytuację finansową? Chce wzbudzić w Tobie współczucie, oczekując także, że poratujesz go w tych ciężkich chwilach.

  • Myli się w zeznaniach, nie pamięta wcześniejszych rozmów.

Zapewnienia w stylu: „jesteś jedyna” czytasz każdego dnia. Jednocześnie zauważasz, że Twój rozmówca za każdym razem pisze o czymś innym, nie pamięta Waszych poprzednich rozmów i myli fakty. Takie zachowanie powinno skłonić Cię do przemyśleć, czy oby na pewno nie jesteś tylko jedną z wielu potencjalnych zdobyczy.

Nie popadajmy jednak w paranoję i pamiętajmy, że w sieci nie wszyscy są źli. Nie wszyscy są także dobrzy. Zachowajmy więc zdrowy rozsądek, „wyłączmy” na chwilę uczucia i spójrzmy na wszystko z boku. Często „chłodne” podejście do tematu, pozwoli nam zobaczyć o wiele więcej.

AR

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze