Rozwiązanie zagadki kryminalnej:

Gdyby rzeczywiście doszło do nieszczęśliwego wypadku, tak jak przekonywała Aldona Makowska, ślady prochu pozostałyby tylko w jej kieszeni, natomiast nie byłoby ich już na ubraniu męża. Wyniki ekspertyzy niedwuznacznie wskazywały na to, że kobieta najpierw zastrzeliła z zimną krwią swojego męża, a potem, dla upozorowania nieszczęśliwego wypadku, przestrzeliła sobie od wewnątrz kieszeń fartucha.

< 1 2

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]