Mówi się „znalezione nie kradzione”. Czy oby na pewno? W świetle prawa, za przywłaszczenie cudzej rzeczy możesz trafić do więzienia! Czy wiesz, kiedy przywłaszczenie jest przestępstwem, a kiedy uznawane jest za wykroczenie?

Ilość przypadków związanych z przywłaszczeniem rzeczy wskazuje na to, że duża część naszego społeczeństwa wyznaje zasadę, że jeśli znaleźliśmy cudzą rzecz, to przecież jej nie ukradliśmy, w związku z czym możemy ją zatrzymać. Tymczasem w świetle prawa zatrzymanie znalezionej rzeczy może skutkować niemiłymi konsekwencjami, poczynając od kary grzywny, na karze pozbawienia wolności kończąc. O tym, jak szkodliwa jest nieznajomość prawa, przekonuje się kilka osób miesięcznie.

Pamiętaj, że znajdując cudzą rzecz, powinieneś oddać ją do biura rzeczy znalezionych, albo odnieść na najbliższy posterunek policji. Żadna rzecz, której nie jesteśmy właścicielami, nie należy do nas. Jeśli ulegniesz pokusie i zatrzymasz znalezioną rzecz, stajesz się sprawcą czynu karalnego. Wyjątkiem są sytuacje, w których można domniemywać, że właściciel dobrowolnie pozbył się swojej własności, np. zostawiając ją w śmietniku.

W kwestii przywłaszczenia rzeczy, w polskim prawie istnieje pewne rozgraniczenie. Jeśli jej wartość nie przekracza ok. 420 zł, wówczas odpowiemy za wykroczenie, a nie za przestępstwo. Jednak zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku, o winie i karze decyduje sąd. Według kodeksu karnego, w wypadku przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca podlega karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku czasu.

AR

Źródło: policja.gov.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze