Seryjny morderca, czyli kto? Seryjni zabójcy to najbardziej niebezpieczna grupa przestępców. Choć działali od zawsze, to dopiero od kilku dziesięcioleci interesują się nimi psycholodzy i kryminolodzy.

Za twórcę terminu „seryjny morderca” uznaje się agenta FBI Roberta K. Resslera. Użył tego sformułowania w 1978 roku do opisania zbrodni sprawców, ogarniętych obsesją zabijania, jak np. Ted Bundy czy David Berkowitz. Z kolei Steven Egger, autor książki “Seryjni zabójcy są wśród nas”, tak zdefiniował cechy seryjnego zabójcy:

– co najmniej trzy lub cztery ofiary, oddzielone od siebie okresem „ostygania”. Niektórzy zabijają w przygotowanych wcześniej miejscach, a następnie porzucają zwłoki z dala od miejsca popełnienia przestępstwa;
– zabójca jest najczęściej obcy ofierze, morderstwa jawią się jako niepowiązane lub dokonywane „na chybił trafił”;
– morderstwa odzwierciedlają potrzebę sadystycznego zdominowania ofiary;

– motywem, którym kieruje się sprawca jest chęć dostarczenia sobie seksualnej lub psychicznej przyjemności z zabójstwa. Pozostałe motywy, jak np. ekonomiczny, czy polityczny schodzą na dalszy plan.

– ofiara może mieć symboliczną wartość dla mordercy; sposób popełnienia morderstwa może ujawniać to znaczenie;
– mordercy często wybierają ofiary, które są niezabezpieczone przed atakiem (prostytutki, uciekinierzy z domu, itp.).

Według statystyk FBI, przeciętny seryjny morderca jest pochodzącym z niższej lub średniej klasy białym mężczyzną, zazwyczaj w wieku 20-35 lat. Człowiek taki bezwzględnie wykorzystuje ludzi do własnych celów. Nie odczuwa przy tym wyrzutów sumienia. Potencjalnym seryjnym mordercą może być sprawca, któremu nie udało się zabić więcej niż jedną osobę, ponieważ został schwytany albo kolejnym ofiarom udało się przeżyć jego atak.

 

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze