Do wypadku doszło w lipcu 2017 roku na kolonii w Międzyzdrojach. W ośrodku kolonijnym przy ul. Gryfa Pomorskiego zarwał się drewniany balkon.
Sześcioro dzieci zostało rannych, tym jedno ciężej. Część z nich stała na balkonie, a część pod.

Prokuratura oskarżyła konstruktora obiektu Zbigniewa K. o nieumyślne sprowadzenie katastrofy budowlanej zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób poprzez zawalenie się budowli.

Według prokuratury, nie dostosował on konstrukcji do warunków nośności i prawidłowości oparcia słupów, a także nierzetelnie przeprowadził kontrole techniczne.

Groziło mu do dziesięciu lat więzienia.

Zbigniew K. oprócz tego, że był konstruktorem obiektu, od grudnia 2016 roku do lipca 2017 roku pełnił funkcję kierownika budowy i wykonywał kontrole ośrodka. Poza karą w zawieszeniu musi zapłacić 19 tysięcy złotych grzywny, a także nawiązki dla sześciu osób poszkodowanych. Po 2300 zł dla każdej. Przez trzy lata nie może wykonywać zawodu inżyniera budowy, prowadzić działalności gospodarczej w zakresie projektowania budowlanego ani nadzoru robót budowlanych. Wyrok zapadł przed Sądem Rejonowym Poznań-Stare Miasto. Nie jest prawomocny. Nie wiadomo, czy oskarżony złoży apelację.

Drewniany balkon runął z wysokości pierwszego piętra.

Poszkodowani koloniści mieli po 11-12 lat, przyjechali m.in. z województw wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego i dolnośląskiego. Na miejscu zdarzenia pracowały trzy zastępy jednostek ochrony przeciwpożarowej, lotnicze pogotowie ratunkowe oraz zespół ratownictwa medycznego. Właścicielka ośrodka zapewniała, że budynek przeszedł wszystkie konieczne przeglądy techniczne. Dzieci miały ogólne potłuczenia. Dzień po wypadku wyszły ze szpitala. Nie było konieczności ewakuacji pozostałych kolonistów.

Źródło: www.gs24.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze