Rozwiązanie zagadki kryminalnej:

Według zeznań Czajkowskiego usłyszał on najpierw odgłos rozbijanej szyby, a dopiero potem wołanie o pomoc. To bardzo dziwne. Skoro Drzewiński został zakneblowany, nie mógł wydobyć głosu z gardła. Nie była to jedyna poszlaka, wskazująca na to, że Drzewiński składał fałszywe zeznania. Bandyci nie mieli powodu, by wybijać okno, przecież nie niepokojeni przez nikogo mogli je spokojnie otworzyć i wyjść na zewnątrz. To utwierdziło komisarza w przekonaniu, że napad był wymysłem dyrektora instytutu.

 

< 1 2

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]