Klinkhamer swoją pierwszą powieść opublikował w 1983 roku. Książka „Posłuszny jak pies” opisywała jego losy w Legii Cudzoziemskiej. Powieść wywołała w Holandii spore kontrowersje ze względu na ujawnienie w niej sympatii do nazistów. W tym samym roku ukazała się też jego druga książka „Szczur hotelowy i inne historie”. Przez następnych 10 lat pisarz był zmuszony do podjęcia pracy. Chwytał się wielu dorywczych zajęć jako portier nocny i rzeźnik. Natchnienia szukał w alkoholu.

W 1992 roku, rok po zaginięciu żony przyszedł do wydawcy Willema Donkera, by przedstawić mu swoją powieść pod tytułem „Środa, dzień mielenia mięsa”. Tytuł odwoływał się do zwyczaju amsterdamskich rzeźników, którzy właśnie w ten dzień dokonywali uboju. Donker odmówił publikacji powieści, gdyż jak stwierdził, była zbyt przerażająca i makabryczna. Odnalazł w niej także powiązanie ze zniknięciem jego żony Hannelore. Spytał Richarda wtedy wprost, czy to on ją zabił, a ten miał mu odpowiedzieć: – Nie czas jeszcze o tym mówić. Książka ostatecznie trafiła do obiegu undergroundowego i w opinii dziennikarzy uczyniła go winnym zamordowania żony.

Jednak rzecznik prasowy policji Peter Boomsma podkreślał wielokrotnie, że śledczy nie odnaleźli żadnych dowodów, które wskazywałyby na to, że Klinkhamer był winny. Ten tymczasem, zamiast zaprzeczać pogłoskom o morderstwie i udowadniać swoją niewinność, wybudował w ogrodzie coś w rodzaju kamiennej kostki, a w środku umieścił imitację ludzkiej czaszki. Wokół ustawiał świeczki, co miało wyglądać jak pomnik postawiony zaginionej żonie.

W końcu pod naciskiem sąsiadów i dziennikarzy, śledczy zdecydowali się zbadać hipotezę z wersją zabójstwa przedstawionego w powieści. Ponownie sprawdzono dom oraz ogród w Ganzedijk. Dziennikarze sugerowali wersję ze zmieleniem ciała Hannelore i nakarmieniem jej resztkami ptaków, ale tej wersji nie dało się dowieść. Podczas badania wykopanych dziur w ogrodzie przez policyjnych ekspertów Klinkhamer kpił z nich, mówiąc: – Zobaczcie! Jeden metr szerokości, dwa metry długości i na dwa metry głęboka. Ładna dziura, można by włożyć tam ciało. Sprawy zniknięcia Hannelore Klinkhamer nie dało się wówczas rozwikłać.

W 1997 roku Richard Klinkhamer wraz z nową partnerką, młodziutką Margreet de Heer postanowił sprzedać dom w Ganzedijk i przeprowadzić się do Amsterdamu. Dopiero w lutym 2000 roku nowi mieszkańcy domu, nazywanego „Głodnym wilkiem”, zdecydowali się na gruntowną przebudowę ogrodu. Zgodnie z planem miała zostać wyburzona drewniana szopa.

Operator koparki, usuwający betonową podmurówkę, natrafił pod nią na fragmenty ludzkiej czaszki. Natychmiast wezwano policyjnych techników. Delikatnie usunięto warstwę betonu, a z niej odkuto szczątki Hannelore Klinkhamer. Według opinii patologa, kobieta została zamordowana przez uderzenie tępym narzędziem w głowę.

Richard Klinkhamer został aresztowany. Przedstawiono mu zarzut zabójstwa żony. Przyznał się od razu. Opowiadał, że 31 stycznia 1991 roku pokłócił się z żoną. Wściekła Hannelore kazała się wynosić z domu pijanemu Richardowi i by zwiększyć powagę swoich słów, chwyciła drewniany gruby kołek. W trakcie szamotaniny mąż wyrwał jej narzędzie i w afekcie uderzył ją w głowę. Owej nocy panował przymrozek, więc ziemia w ogrodzie była zamarznięta, a jedynym miejscem, gdzie dało się kopać, była szopa. Wykopał w niej dół, złożył ciało małżonki, zasypał, wybetonował posadzkę i przykrył kompostem – dlatego ani policyjne psy, ani skanery na podczerwień nie wykryły zwłok pod ogrodową budowlą. Harry Wieters twierdził, iż winę za tak długie wyjaśnianie sprawy Hannelore Klinkhamer ponosiła policja, która nieprofesjonalnie podeszła do sprawy. Sąsiadki zeznały, że w noc przed zaginięciem Hanny widziały jasne światło w szopie ogrodowej. Jednak funkcjonariusze zignorowali tę informację.

 

***

Po procesie w Leeuwarden, który rozpoczął się 24 sierpnia 2000 roku, Richard Klinkhamer został skazany na 6 lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci. Po apelacji w lutym 2001 roku karę zwiększono do 7 lat. Zasiadający na ławie oskarżonych Klinkhamer przyznał, że poczuł ulgę, przyznając się do zbrodni po tylu latach. Przez ten czas zdążył już sobie wybaczyć. Został zwolniony z więzienia w 2003 roku za dobre sprawowanie, a w 2007 roku ukazała się jego powieść „Środa, dzień mielenia mięsa”. Śmierć Richarda Klinkhamera została ogłoszona 21 stycznia 2016 roku. Po wielu zapowiedziach popełnił samobójstwo w wieku 78 lat.

Konrad Szymalak

< 1 2

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze

[fbcomments]