Zazwyczaj uciekają przed wymiarem sprawiedliwości. Latami ukrywają się, przybierając maski osób, którymi nie są. Zdarzają się jednak sytuacje, w których poszukiwani sami oddają się w ręce policji. Chcą odpocząć od codzienności, zmienić swoje życie, czy najzwyczajniej w świecie – mają dosyć ukrywania się. A jak wyobrażają sobie czas spędzony za kratami? Na przykład… grając w gry.

Pewien mieszkaniec Gdańska popełnił przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. W związku z nimi, był poszukiwany listem gończym. Nie miał jednak zamiaru spędzić reszty życia za kratkami, więc postanowił się ukryć. Po latach życia w ukryciu, sam zgłosił się na komisariat z… konsolą do gier i telewizorem pod pachą. 37-letek pomyślał, że w ten sposób zagospodaruje sobie czas wolny, który przyjdzie mu spędzić za kratami. Nieco się przeliczył, ponieważ po słowach: „Dzień dobry! Przyszedłem, bo jestem poszukiwany listem gończym”, rzeczywiście trafił do aresztu, w którym spędzi pół roku, ale… bez swojej konsoli.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze