Portal randkowy, fałszywe dane i zmyślony życiorys. Wybuch namiętności, rzekoma ciąża i planowanie wspólnego życia. Od rodziny przyszłego męża wyłudziła ponad 145 tysięcy złotych.

W porywającej opowieści o sobie i swojej rodzinie, zapomniała wspomnieć, że jest poszukiwana przez 22 prokuratury w całym kraju. Tak w skrócie wygląda niedługa, ale jakże emocjonująca przygoda, którą przeżył 27-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego. Na jednym z portali randkowych poznał on 26-letnią mieszkankę Poznania. Po krótkiej internetowej korespondencji, para zdecydowała się na spotkanie w rzeczywistości. Kobieta organizowała „schadzki” w różnych hotelach, unikając pokazywania się z wybrankiem publicznie. Wszystko to tłumaczyła rozpoznawalnością wśród dziennikarzy. Przedstawiła się jako córka bogatego i wpływowego człowieka ze świata mediów. Zauroczony nią mężczyzna, wierzył w każde jej słowo.

Kilka tygodni później, przebiegła femme fatale oznajmiła, że jest w ciąży. Mężczyzna przekazał jej 20 tysięcy złotych na rzekome badania oraz zapoznał ze swoją rodziną. Wówczas, pod pretekstem zorganizowania hucznego wesela, 26-latka wyłudziła od przyszłej teściowej ponad 125 tysięcy złotych. Niedługo potem okazało się, że kobieta była poszukiwana za oszustwa internetowe i wyłudzanie usług hotelowych 6 listami gończymi przez policjantów z Poznania i Sopotu. Dodatkowo, 22 prokuratury z całej Polski usiłowały ustalić jej miejscu pobytu. Przedsiębiorcza poznanianka działała będąc formalnie żoną innego mężczyzny. Za oszustwa grozi jej kara do 8 lat więzienia.

 

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze