W jednym z mieszkań bloku komunalnego przy ul. Kłobuckiej na Ursynowie spotkali się 49-letni Mirosław K. i dwaj jego synowie (ze związków z innymi partnerkami): 22-letni Kamil K. i 27-letni Sebastian. We wtorek śledczy poinformowali, że w sobotę nad ranem znaleźli ciało tego ostatniego.

– Został uduszony – informuje prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Do tragedii doszło w nocy z 1 na 2 listopada. Ojciec i przyrodni brat Sebastiana zostali już aresztowani. Wcześniej ursynowska prokuratura przedstawiła im zarzuty zabójstwa.

– Mirosław K. i Kamil K. wspólnie i w porozumieniu pozbawili życia Sebastiana K. – wskazuje prok. Łapczyński. – Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Odmówili składania wyjaśnień – mówi rzecznik prokuratury.

Lokalny serwis HaloUrsynów.pl podaje, że jeden z podejrzanych, Mirosław K., to były policjant. Prokurator Łapczyński: – Sprawdzamy to. Wystąpiliśmy o informacje.

Portal informuje też, że do mieszkania Mirosława K. na kilka godzin przed ujawnieniem zwłok Sebastiana przyjechała policja. K. miał przekonać funkcjonariuszy, że „nic się nie dzieje”.

Na tym etapie prokuratura – z uwagi na dobro śledztwa – nie chce szeroko informować o szczegółach sprawy.

Podejrzanym grozi od 8 do 25 lat więzienia lub kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Znajomi zamordowanego 27-latka organizują zbiórkę pieniędzy dla jego mamy i brata.

– Nigdy nie widziałem Sebastiana zachmurzonego – wspomina go jeden z kolegów. – Zawsze uśmiechnięty od ucha do ucha, uczynny. Kochał piłkę – kibicował Legii, sam grał w amatorskich ligach. Choć tam zawsze są jakieś kłótnie, nie pamiętam, by on się wdał w jakąkolwiek sprzeczkę. Kochał zwierzęta – miał wiernego psiaka, brał udział w akcjach charytatywnych, sam zbierał pieniądze.

Źródło: www.warszawa.wyborcza.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze