To, co jest brane za zjawisko paranormalne, da się logicznie wytłumaczyć, ponieważ możemy mieć np. do czynienia ze zjawiskiem pola elektromagnetycznego.

Okazuje się, że w większości „nawiedzonych” miejsc zaobserwowano większe niż zazwyczaj pole elektromagnetyczne. Mogą mieć na to wpływ pierwiastki chemiczne wchodzące w skład skorupy ziemskiej. Większe pole elektromagnetyczne może też być wynikiem skumulowania urządzeń elektronicznych. W takich sytuacjach czujniki wykazują jego podwyższone wartości, konsekwencją czego mogą być różne „niesamowite” rzeczy. Pole elektromagnetyczne jest w stanie wyzwolić aktywność określonych obszarów naszego układu nerwowego i na przykład wywołać wrażenie czyjejś obecności, zawrotów głowy albo halucynacje.

Widzenie duchów może być też efektem fal dźwiękowych o niskiej częstotliwości, nazywanych infradźwiękami. Są to tak niskie dźwięki, że nasze ucho nie jest w stanie ich zarejestrować, jednak wywierają one wpływ na pracę naszego mózgu. Przez infradźwięki, wydawane np. przez wentylatory, możemy czuć niepokój, być zdenerwowani. Możemy mieć przyspieszone bicie serca, problemy ze snem czy koncentracją.

Osoby zajmujące się szukaniem duchów często wyposażone są m.in. w detektor EMF. Jest to urządzenie rejestrujące zmiany pola magnetycznego. Niektórzy posiadają także niezwykle czułe mikrofony, rejestrujące infradźwięki.

Naukowcy twierdzą też, że świadomość może spłatać nam figla i zobaczymy coś, czego nie ma. Na przykład, budząc się w nocy widzimy coś lub słyszymy. Oczywiście, jesteśmy przekonani że nawiedziły nas duchy, tymczasem często to nic innego, jak „niedobudzona” świadomość, która stworzyła nam taki obraz. Ludzie, którzy są przekonani, że widzieli ducha mówią, że nie mogło być to nic innego, ponieważ doznali paraliżu. Według ich zeznań, nie byli w stanie ruszyć nawet palcem! Naukowcy tłumaczą to niczym innym, jak paraliżem sennym. Ich zdaniem, w nocy mózg powoduje „paraliż” całego ciała, aby śpiący nie zrobił sobie krzywdy. Jeśli doświadczamy takiego obezwładnienia, prawdopodobnie paraliż ogarnął nas, zanim zdążyliśmy głęboko zasnąć. Jesteśmy świadomi, co się dzieje, ale nie jesteśmy w stanie się ruszyć. Podobny efekt możemy poczuć, jeśli zostaniemy wyrwani z głębokiego snu.

Z naukowego punktu widzenia nie można jednoznacznie udowodnić, że coś nie istnieje… Tym bardziej, że wiele osób wierzy w duchy, diabły i inne nadprzyrodzone moce. Świadczy o tym chociażby potężny, sosnowy stół z odbitą na nim dłonią diabła. Ten niesamowity eksponat możemy zobaczyć w Muzeum Lubelskim. Legenda głosi, że dawno, dawno temu chciwy szlachcic w Lublinie oszukał wdowę, a Trybunał Koronny wydał niesprawiedliwy wyrok. Z pomocą przyszedł diabeł, który zostawił odbicie dłoni na blacie. Chociaż stół cieszy się dużym zainteresowaniem wśród zwiedzających, nikt nigdy nie zbadał, jak powstał na nim ślad…

Ryszard Bukowski

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze