Pierwsza policja kryminalna na świecie powstała we Francji w 1809 roku. Początkowo liczyła 28 sędziów i kilku inspektorów. Wprawdzie w Paryżu policja istniała już wcześniej, ale jej głównym celem było szpiclowanie i więzienie przeciwników króla.

Francuska policja kryminalna zaczęła działać na szeroką skalę dopiero w 1810 roku, gdy jej szefem został Eugeniusz Franciszek Vidocq. Budził on szereg kontrowersji. Vidocq był synem piekarza. W swoim życiu pracował jako żołnierz, marynarz i aktor. Pewnego dnia pobił oficera, za co trafił do więzienia. Cały czas marzył o wolności, zresztą dwa razy udało mu się uciec – raz w przebraniu żandarma, a drugi raz – dzięki brawurowemu skokowi z wieży więziennej do rzeki.

Niepoprawny, krnąbrny więzień został skazany na ciężkie roboty na galerach. Przez wiele lat żył w otoczeniu największych zbrodniarzy ówczesnego świata. Udało mu się uciec w roku 1799 i przez następne 10 lat ukrywał się w Paryżu, gdzie utrzymywał się z pośrednictwa w handlu bronią.

Byli współwięźniowie cały czas grozili mu śmiercią, aż w końcu zdecydował się na ostateczny krok – zgłosił się na policję z propozycją współpracy: obiecał, że pomoże chwytać przestępców, których środowisko doskonale zna, ale pod warunkiem, że zostaną darowane mu wszelkie kary. Był na tyle przekonywujący, że odniósł sukces.

Henri, ówczesny szef policji, powierzył mu główną rolę w zwalczaniu przestępczości. Vidocq przy doborze współpracowników kierował się prostą zasadą: „tylko zbrodniarz może wykryć zbrodnię”. Początkowo zatrudniał czterech więźniów, jednak po roku było ich już dwudziestu. Skutki jego niekonwencjonalnych działań przeszły najśmielsze oczekiwania. W ciągu roku udało mu się schwytać 812 morderców, złodziei, oszustów i zbójców. Zaprowadził prawo w miejsca, gdzie nigdy przedtem nie postąpiła noga francuskich policjantów. To był przełom, który wpłynął na funkcjonowanie policji w innych krajach europejskich.

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze