Każdy musi znać swoje miejsce w szeregu. Najwidoczniej znała je także pewna mieszkanka Gdyni, która nie reagowała na sygnały policji i nie zatrzymała się do kontroli drogowej. Dlaczego? Jak tłumaczyła, nie musi tego robić, ponieważ ma swoje prawa – jest dyrektorką firmy.

Nie zwracała uwagi na znaki drogowe i jechała buspasem. Nie reagowała na wezwania do zatrzymania się, a komunikację z policjantami ograniczyła do kiwania głową. Pojazd zatrzymała dopiero w momencie, kiedy policyjny radiowóz zajechał jej drogę. Dalej wcale nie było łatwiej. Kobieta odmówiła otworzenia okna i nie chciała rozmawiać z policjantami. Ci jednak byli nieugięci i po kilku minutach udało im się przeprowadzić kontrolę niepokornej mieszkanki Gdyni. Na pytanie, dlaczego nie reagowała na sygnały wzywające do zatrzymania się, kobieta odpowiedziała, że nie widziała żadnych sygnałów, a poza tym „jest dyrektorką firmy i ma prawo zatrzymać się tam, gdzie chce i kiedy ma na to ochotę”.

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze