Policjanci z VI Komisariatu KMP w Łodzi zatrzymali 33-letniego mężczyznę podejrzewanego o rozbój na starszej kobiecie. Zatrzymany wpadł przez dociekliwość własnej siostry, która znalazła w swoim mieszkaniu cudzą torebkę i dokumenty niewiadomego pochodzenia. Kobieta odniosła znalezione przedmioty na komisariat policji.

Do VI Komisariatu Policji KMP w Łodzi zgłosiła się łodzianka, która przyniosła znalezioną w jej mieszkaniu damską torebkę z dokumentami. Przedmioty te znalazła w pokoju zajmowanym przez jej rodzonego brata. Ponieważ nie znała osoby, na którą wystawiony był dowód osobisty, postanowiła odnieść te przedmioty na policję, podejrzewając że mogą mieć związek z popełnieniem przestępstwa.

Po sprawdzeniu dokumentu tożsamości w policyjnych bazach danych okazało się, że nie figurował on jako utracony. Policjanci dotarli do właścicielki dowodu osobistego. Zaskoczona 88-latka przyznała, że dzień wcześniej około godziny 7:40 padła ofiarą rozboju. Nieznany sprawca uderzył ją w plecy i przewrócił na ziemię. Potem wyszarpnął jej torebkę z pieniędzmi, dowodem osobistym oraz telefonem komórkowym i uciekł. Pokrzywdzona nie zdążyła jeszcze zgłosić sprawy na policję.

Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie o przestępstwie, a następnie zatrzymali 33-letniego brata kobiety, która dostarczyła dokumenty. Mężczyzna usłyszy zarzut rozboju, co zagrożone jest karą nawet do 12 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zatrzymanego zadecyduje prokurator i sąd. Czynności w tej sprawie prowadzi VIII Komisariat Policji KMP w Łodzi.

źródło: www.policja.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze