Policjanci i strażacy interweniowali w Golinie Wielkiej (woj. wielkopolskie), bo w drzwiach wejściowych do budynku zauważono nietypowy przedmiot. Pożarnicy podejrzewali, że za klamkę zatknięty może być granat. W środku znaleziono ciało lokatora. Okazało się, że przed śmiercią kontaktował się z funkcjonariuszami.

Na miejsce pierwsze dotarli strażacy-ochotnicy z pobliskiego Bojanowa. Poinformowano ich, że drzwi do budynku są otwarte. Jednak druhowie zauważyli, że za klamką w drzwiach wejściowych znajduje się przedmiot przypominający granat. Pożarnicy zawiadomili więc policję.

Funkcjonariusze jeszcze przed przyjazdem wiedzieli, że prawdopodobnie nie ma zagrożenia eksplozją. Mieszkający tam samotnie mężczyzna znacznie wcześniej uprzedził ich, że umieszcza atrapę za klamką, aby przestraszyć ewentualnych włamywaczy.

– Na wszelki wypadek do podejrzanego przedmiotu przyjechali policjanci wyspecjalizowani w posługiwaniu się materiałami wybuchowymi. Potwierdzili, że jest niegroźny – przekazał polsatnews.pl mł. bryg. mgr Krzysztof Skrzypczak z Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu.

– Po wejściu do środka budynku służby zauważyły ciało mężczyzny, który tam mieszkał. Lekarze ustalili, że do zgonu doszło bez udziału osób trzecich, z przyczyn naturalnych – poinformowała polsatnews.pl asp. sztab. Beata Jarczewska z policji w Rawiczu.

źródło: www.polsatnews.pl

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze