Maria Konopnicka przedstawiana jako wzór cnót, kojarzy nam się przede wszystkim z „Rotą”, „Naszą szkapą” czy bajką „O krasnoludkach i sierotce Marysi”. Nasza wybitna poetka była patriotką, Matką Polką, ale nie stroniła też od romansów. Kiedy znużyło ją małżeństwo, przy jej boku widywano wielu adoratorów. Kontrowersje wywoływał także jej związek z prawie o 20 lat młodszą malarką.

Młodziutka Maria, jak większość dziewcząt, marzyła o mężu i rodzinie. Jej pragnienie szybko się zrealizowało. W wieku 20 lat poślubiła 32-letniego zubożałego ziemianina, Jarosława Konopnickiego. Po ślubie młoda para mieszkała w majątkach zarządzanych przez Konopnickiego. Maria doskonale odnajdowała się w nowej roli. Organizowała szlacheckie biesiady, ale nie stroniła też od biedniejszych sąsiadów, chętnie poznając proste i ciężkie życie zwykłych ludzi (co później wykorzystała w swojej twórczości.

Przez 10 lat małżeństwa powiła ośmioro dzieci (z czego dwoje zmarło przy porodzie), ale rola matki i gospodyni domowej, która na początku jej pasowała, z czasem zaczęła ją nudzić. Nie miała też czasu rozwijać swojego talentu pisarskiego. Wreszcie odważyła się odejść od męża i podążać własną drogą. W 1877 roku Konopnicka przeniosła się z dziećmi do Warszawy. Na życie zarabiała jako korepetytorka i tłumaczka, a wieczorem pisała… Mimo że to ona podjęła decyzję o opuszczeniu męża, nigdy nie zapomniała o Jarosławie. Ba! Nawet wspierała go finansowo.

Choć formalnie była jeszcze mężatką, nie stroniła od romansów. Widywano ją z wieloma mężczyznami. Najczęściej młodszymi od niej. Jeden z nich, Maksymilian Gumplowicz (historyk i etnograf), zakochany w poetce po uszy skończył tragicznie. Konopnicką poznał gdy miał 33 lata, a ona 55! Mimo tej znacznej różnicy wieku liczył na coś więcej, niż tylko przelotny romans… Po awanturze do jakiej doszło między nim a kochanką w jednym z hoteli w Grazu (Austria), zrozpaczony wybiegł przed budynek i tam się zastrzelił!

 

***

Pod koniec XIX wieku Maria Konopnicka zaczęła dużo podróżować po Europie. Coraz częściej widywano ją w towarzystwie o 20 lat młodszej, dobrze zapowiadającej się malarki – Marii Dulębianki. Przyjaciółka Konopnickiej, nosiła się po męsku, przez co poetka nazywała ją Piotrek, albo Pietrek. Kobiety zamieszkały razem w dworku w Żarnowcu. Zdaniem wielu biografów kobiety przez blisko 20 lat były parą!

Po śmierci Dulębianki, jej zwłoki pochowano w grobowcu zmarłej 10 lat wcześniej Konopnickiej, ale później, tym razem już na zawsze, „rozdzielono” je, przenosząc malarkę na inny cmentarz.

 

Ryszard Bukowski

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze