W czwartek w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga ruszył proces przeciwko Emilowi B. W maju ubiegłego roku nastolatek dziewięciokrotnie ugodził nożem kolegę w szkole w Wawrze, w wyniku czego chłopak zmarł.

Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa w szkole w Wawrze został skierowany w połowie grudnia do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Prokurator zarzucił w nim popełnienie 10 maja 2019 r. 15-letniemu wówczas Emilowi B. zabójstwa z zamiarem bezpośrednim poprzez zadanie dziewięciu ran kłutych nożem w okolice głowy, szyi, podbrzusza i klatki piersiowej.

Ostrze uszkodziło m.in. przeponę, śledzionę, serce oraz spowodowało masywny krwotok u 16-letniego Kuby, przez co nastolatek zmarł.

Po tragedii Emil B. został umieszczony w schronisku dla nieletnich. Sąd zdecydował też o poddaniu nastolatka obserwacji psychiatrycznej, która się zakończyła.

Dzień po zabójstwie sąd zdecydował o przekazaniu sprawy prokuraturze. Wówczas do sądu wpłynęło zażalenie obrońcy na tą decyzję. Zażalenie złożyła także matka i ojciec chłopaka.

Z ustaleń śledztwa wynika, że Emil B. przygotowywał się do popełnienia przestępstwa i planował je. Opisywał także w korespondencji telefonicznej – prowadzonej ze znajomymi – spodziewane konsekwencje czynu, którymi miały być pobyt na izbie dziecka i w zakładzie poprawczym. „W czasie zdarzenia Emil B. był pod wpływem substancji psychoaktywnych” – informowała PAP Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Podała, że z treści opinii sądowo-psychiatryczno-psychologicznej sporządzonej po przeprowadzeniu obserwacji psychiatrycznej wynika, że dopuszczając się zabójstwa Emil B. był w pełni poczytalny.

Na początku października Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Południe zdecydował, że Emil B. będzie odpowiadał za zabójstwo jak dorosły. „Sąd oddalił wszystkie zażalenia na postanowienie Sądu Rejonowego, co oznacza, że będzie prowadzone postępowanie i będzie odpowiadał na zasadach ogólnych przewidzianych w kodeksie karnym, potocznie mówiąc jak dorosły” – przekazał PAP sędzia Marcin Kołakowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

W czwartek w Sądzie Okręgowym Praga ruszył proces w tej sprawie. Emil B. na ławę oskarżonych został przewieziony z aresztu na Białołęce.

Na sali rozpraw pojawili się również jego rodzice, ale na czas ich przesłuchania, podobnie jak na czas przesłuchania biegłych jawność rozprawy została wyłączona. W sądzie obecny był także ojciec zabitego Kuby.

Emil B. przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. W trakcie śledztwa również nie chciał odpowiadać na pytania. Dzień po tragedii, w trakcie przesłuchania, przyznał jedynie, że nie potrafi opisać tego, co tam się stało i że zrozumiał zarzut, jaki na nim ciąży. Wnosił też o niestosowanie wobec niego aresztu i przedłużenie pobytu w schronisku dla nieletnich, na co sąd nie wyraził zgody.

Emilowi B. grozi do 25 lat więzienia. Nastolatek już wcześniej miał problemy z prawem. Miał sprawy dotyczące pobicia.

Następny termin rozprawy sąd wyznaczył na 17 marca.

źródło: www.pap.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze