Zamek w Krasiczynie to jedna z najwspanialszych renesansowych budowli w Polsce. Do dziś zachował prawie niezmieniony kształt, jaki nadano mu w XVII wieku. W jego murach gościło wiele koronowanych głów m.in. Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz i August II.

Zbudowany został na przełomie XVI i XVII wieku. Budowlę wzniósł w 1580 roku Stanisław Krasicki, który od swego nazwiska nazwał zamek Krasiczynem. Jego kolejnym właścicielem był Marcin Krasicki, który przekształcił surowy zamek w rezydencję obronną. W następnych latach zamek należał m.in. do wojewody lubelskiego Jana Tarły, stronnika Augusta II, co spowodowało, że w 1726 roku Krasiczyn został zaatakowany przez wojska rosyjskie i Kozaków. Wówczas obiekt został poważnie zniszczony. W latach 30. XIX wieku Krasiczyn został kupiony przez Leona Sapiehę. W rękach Sapiehów przetrwał do 1939 roku. Sapiehowie wprowadzili zwyczaj sadzenia drzew w pałacowym parku po narodzinach każdego dziecka (jeśli urodził się syn sadzono dąb, a jeśli córka – lipę). Drzewa te przetrwały do dzisiaj.

Na początku II wojny światowej budowla została doszczętnie ograbiona przez żołnierzy sowieckich. Po wojnie mieściło się tu Technikum Leśne, a od lat 70. XX wieku mecenat nad zamkiem sprawowała Fabryka Samochodów Osobowych w Warszawie. W 1996 roku, po likwidacji FSO, zamek wraz z parkiem przejęła Agencja Rozwoju Przemysłu. Obecnie znajduje się tam hotel i restauracja, a niektóre części zamku są udostępnione do zwiedzania.

Oprowadzający po zamku przewodnicy opowiadają mroczne historie związane z tym miejscem.

Podobno w zamku po dziś dzień pojawia się Biała Dama. Jest nią Zofia Sapieżanka, córka księcia Leona Ludwika Sapiehy i księżnej Jadwigi Klementyny.

Dziewczę zakochało się z wzajemnością w ubogim wiejskim chłopcu, ale jej rodzice nie zgodzili się na mezalians. Tym bardziej, że rękę córki obiecali już bogatemu i znacznie starszemu od Zosieńki sąsiadowi. Gdy panna w dzień ślubu ujrzała swojego przyszłego męża, zalała się łzami. Ubłagała matkę, aby ta pozwoliła jej przed zamążpójściem pomodlić się w kaplicy. Matka zgodziła się. Ubrana w śnieżnobiałą suknię dziewczyna zamiast przed krzyż pobiegła do wieży zegarowej i rzuciła się z niej.

Pojawienie się owej Białej Damy oznacza nieszczęście. Bardzo często była widywana przed pożarem, jaki miał miejsce w zamku w połowie XIX wieku i później, kiedy został doszczętnie zdewastowany i ograbiony. Miejscowe podania donoszą także, że biała zjawa (nazywana także Bielicą) widziana była przez wiele osób w 1945 roku, gdy miejscowa ludność chroniła się w zamku przed bandami UPA. Podobno klęcząca Biała Dama pojawiła się na schodach prowadzących do wieży zegarowej. Znikała, kiedy ktoś chciał do niej podejść.

W 1940 roku na zamku w Krasiczynie sowieccy filmowcy kręcili antypolski film pt. „Wiatr ze Wschodu”, uzasadniający inwazję ZSRR na Polskę (17 września 1939 roku).

 

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze