Zmiany w traktowaniu dopalaczy są dość radykalne: za samo ich posiadanie grozi kara więzienia – tak jak za narkotyki. Co roku dopalacze powodują uzależnienie ok. 4 tysięcy osób, zwykle bardzo młodych.

Policjanci prowadzą wszechstronne działania mające na celu walkę z problematyką dopalaczy. Mundurowi rozpracowują grupy przestępcze wytwarzające lub handlujące środkami psychoaktywnymi. Praktycznie każdego dnia zatrzymywane są osoby biorące udział w obrocie dopalaczami. Stróże prawa prowadzą również szeroko zakrojoną działalność profilaktyczną. W tym celu odwiedzają placówki oświatowe i inne instytucje, gdzie prowadzą prelekcje dotyczące zagrożeń jakie niesie ze sobą zażywanie dopalaczy i narkotyków. Podczas pogadanek tłumaczą młodzieży dlaczego tak niebezpieczne jest eksperymentowanie z tego typu środkami odurzającymi. Policjanci nieustannie współpracują z innymi instytucjami i służbami zajmującymi się problematyką dopalaczy. Wymienić należy tutaj przede wszystkim Państwową Inspekcję Sanitarną i Służbę Celną.

A zagrożenie związane z zażywaniem dopalaczy jest ogromne.

Nigdy do końca nie wiadomo z czego składają się dane substancje chemiczne. Ich skład to jedna wielka niewiadoma – zagadka, którą rozwikłać mogą jedynie specjalistyczne i czasochłonne badania laboratoryjne. Ale i badania nie dają ostatecznej odpowiedzi. Zdarza się bowiem, że różne partie dopalaczy o tej samej nazwie mają zarazem inny skład. Takie same jest tylko opakowanie. Co jest w środku – tego do końca nigdy nie wiadomo. Nigdy nie wiadomo również, jak po ich zażyciu zareaguje konkretny organizm. Stanowi to ogromne zagrożenie dla osoby, która zażyje dopalacz. W przypadku zatrucia i hospitalizacji lekarz jest praktycznie bezradny – nie znając substancji, którą zatruł się chory, nie jest w stanie dobrać farmakoterapii. A czas działa na niekorzyść zatrutej osoby. Od początku roku na Śląsku odnotowano już około 650 zatruć dopalaczami!

Walkę z przestępcami wytwarzającymi i wprowadzającymi do obrotu dopalacze wspomogą znowelizowane przepisy prawa, które dziś wchodzą w życie.

Zgodnie z nowelizacją przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, handel dopalaczami jest zagrożony taką sama karą więzienia jak handel narkotykami. Sprawcy grozi nawet 12 lat pobawienia wolności. Za posiadanie znacznej ilości środków chemicznych grożą 3 lata odsiadki. Dzięki ustawie, znacznemu przyspieszeniu ulegnie też proces wpisywania nowych substancji na listę związków zakazanych.

Na t zmianę ustaw wszyscy (oprócz dilerów oczywiście) czekali od dawna.

Zmiana definicji dopalaczy ma poważne konsekwencje prawne. Sprzedawcy i producenci dopalaczy od 21 sierpnia są traktowani tak, jak sprzedawcy i producenci narkotyków. Dotąd osoby wprowadzające dopalacze do obrotu mogli się wymknąć zakazom, wprowadzając nawet drobne zmiany w składzie dopalacza i zmieniając ich nazwę. Dotąd zatrzymany sprzedawca dopalaczy mógł się łatwo wykręcić od odpowiedzialności, bo okazywało się np. że substancji użytej do produkcji dopalacza nie ma na liście produktów zakazanych. A co nie jest zakazane…

I jeszcze jedna zmiana, bardzo ważna dla osób uzależnionych od dopalaczy, nowelizacja zapewnia im taką samą pomoc, jak uzależnionym od narkotyków.

To oznacza, że będą mogły liczyć na leczenie, rehabilitację i wsparcie psychologiczne.

Źródło: www.policja.pl

UDOSTĘPNIJ SOCIAL MEDIACH:

Komentarze